„To dziedzina psychiatrii klinicznej”. Mocne słowa o byłym prezydencie Rosji
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow wyraził dość mocną opinię na temat byłego prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrija Miedwiediewa.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow wyraził dość mocną opinię na temat byłego prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrija Miedwiediewa.
„Reżim sankcyjny wprowadzony przez Zachód po agresji Rosji na Ukrainę musi być utrzymany, a nawet zaostrzany” – podkreśla w swoim wpisie Stanisław Żaryn.
Jak donosi PAP, fińska Straż Graniczna ostrzega przed Rosjanami, którzy wyjechali z ojczystego kraju uciekając przez mobilizacją. Jak podano prawie wszyscy, „którzy jesienią przybyli do Finlandii, w tym w związku z ogłoszeniem w Rosji powszechnej mobilizacji, nie powrócili do ojczyzny w przewidzianych terminach” – czytamy na portalu TVP Info.
Widać już wyraźnie, czemu służyła tzw. częściowa mobilizacja w Rosji, ogłoszona we wrześniu przez Władimira Putina. Nie chodziło o przełom na froncie, ale załatanie dziur na najbliższe kilka miesięcy. Zmobilizowano to klasyczne mięso armatnie, rzucane na front w celu hamowania postępów ukraińskich, lub osłabiania pozycji obronnych przeciwnika.
„Powiem wam, że jeśli przegramy, to Haga, czy to realna, czy hipotetyczna, przyjdzie nawet po sprzątacza ulic, który zamiata bruk za Kremlem” –przyznała jedna z czołowych propagandystek Kremla, red. nacz. Russia Today Margarita Simonian.
Rosjanie wciąż mają ogromny problem z mobilizacją. Jak informuje niezależny rosyjski portal theins.ru, niektórzy z nich wolą się okaleczyć niż iść na front. Zdarzają się też przypadki samobójstw związanych z mobilizacją.
Niespodziewana i nagła śmierć szefa białoruskiej dyplomacji Władimira Makieja została przez wielu odebrana jako sygnał ostrzegawczy wysłany z Kremla do białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki, że on może być następny.
Niepokojącymi doniesieniami dzieli się ukraiński portal Express-Defence. W ciągu ostatniego tygodnia co najmniej dziewięciokrotnie transportowce An-124 Rusłan wylatywały z Chin do Rosji.
Rosyjskiemu futbolowi nie wychodzą na dobre sankcje nałożone na niego po zbrodniczej inwazji zbrojnej Rosji na Ukrainę. Po raz kolejny pojawiają się głosy z moskiewskiej centrali piłkarskiej o tym, że Rosja opuści europejską federację piłkarską (UEFA) i przeniesie się do Azji, by rywalizować w rozgrywkach z tamtejszymi reprezentacjami i klubami.
Dramatyczne warunki sanitarne panujące w rosyjskiej armii musiały się tak skończyć. Na jednym z rosyjskich poligonów, gdzie do walki przygotowują się ofiary mobilizacji, wybuchła epidemia „nieznanej choroby układu oddechowego”. Najpewniej chodzi o COVID-19.
Rosja grozi kolejnym państwom. Tym razem to Kirgistan został ostrzeżony przed „wkroczeniem na drogę Ukrainy” – informują media.
Każdego dnia Ukraińcy eliminują z walki wielu rosyjskich żołnierzy, w związku z czym armii okupanta nieustannie brakuje ludzi. Teraz ukraińskie dowództwo donosi, że zimą w Rosji może zostać przeprowadzona kolejna fala powołań do armii.
Po raz pierwszy w historii wyłączone zostały wszystkie bloki energetyczne elektrowni atomowych na Ukrainie. To konsekwencja kolejnego zmasowanego ataku rakietowego Rosji. Moskwa konsekwentnie trzyma się zapoczątkowanej na początku października strategii niszczenia ukraińskiej infrastruktury krytycznej.
Zdaniem znajdującego się na Syberii obwodu irkuckiego Ogora Kobziewa rosyjscy żołnierze są własnością państwa.
Brytyjskie ministerstwo obrony donosi, że z powodu braku amunicji, Rosjanie zostali zmuszeni uciec się do nietypowej „sztuczki”. Najprawdopodobniej usuwają głowice nuklearne ze starych pocisków manewrujących i wystrzeliwują nieuzbrojoną amunicję.