Apel o korki z biologii dla Jana Turnaua
Tekst „Kościół robi sobie gębę” mógłby wejść do podręczników tego, jak nie należy pisać tekstów. Jan Turnau wygodnie ustawia sobie przeciwników, uznając, że Kościół dzieli się według prostego schematu: ci, którzy widzą jakieś braki i chcą coś zmienić, i ci, którzy uważają, że jest świetnie (chciałbym, żeby publicysta „GW” wskazał choć jednego duchownego czy publicystę, który mówi, że jest świetnie i nie ma nic do zrobienia) czy uznaje ks. Natanka za wroga Kościoła, bowiem... opowiada on o Szatanie (ciekawe, czy według Turnaua, ostrzeżenie przed działalnością Złego jest szkodnictwem).