Rodzina
Trudno mówić o zwycięstwie w dniu, w którym tak wielu polityków, także tych, których można było szanować, wzięło na siebie odpowiedzialność za krew niepełnosprawnych dzieci (zabijanych, o czym nieczęsto się pamięta do 24 tygodnia ciąży). Jarosław Gowin, Andrzej Czuma, Stefan Niesiołowski, Antoni Mężydło czy Radosław Sikorski, czyli ludzie, którzy często podkreślali swój katolicyzm, i głosowali wielokrotnie zgodnie z zasadami moralnymi, dziś zagłosowało za zabijaniem niepełnosprawnych, przede wszystkim dzieci z Zespołem Downa. Trudno też wieszczyć zwycięstwo, gdy zabrakło ledwie trzech głosów (ot choćby trzech z dziesięciu posłów PiS, którzy nie mieli czasu czy ochoty, by zagłosować w tej sprawie), by przekazać projekt do dalszego procedowania.