- Nasz rząd dotuje organizację wykonującą najwięcej aborcji na świecie kwotą miliona dolarów dziennie – podkreśla dr Charmaine Yoest z organizacji Americans United for Life.
Z raportu wynika także, w ciągu minionych dwudziestu lat PP dokonywało licznych malwersacji finansowych, ukrywało informacje o molestowaniu seksualnym nieletnich, a także naruszało prawa rodziców. Nie brak też dowodów na wspomaganie przez tę organizację osób zajmujących się promowaniem prostytucji, a także handlu kobietami. PP zarzuca się również przedstawianie nieprawdziwych informacji na temat skutków aborcji.
- Amerykańscy podatnicy są wciąż zmuszani do wspierania tej pro-aborcyjnej organizacji, która oskarżana jest o oszustwa i malwersacje finansowe – podkreśliła Yoest.

