Kard. Kasper o Synodzie, homoseksualizmie i rozwodnikach
Emerytowany kardynał kurialny Walter Kasper udzielił wywiadu niemieckiemu „Die Zeit”. Został zapytany, co było najpiękniejszym przeżyciem ostatniego Synodu Biskupów.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Emerytowany kardynał kurialny Walter Kasper udzielił wywiadu niemieckiemu „Die Zeit”. Został zapytany, co było najpiękniejszym przeżyciem ostatniego Synodu Biskupów.
Portal Fronda.pl: Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji ogłosiło, że w 2015 r. na Fundusz Kościelny rząd przeznaczy nie jak dotychczas 95 mln zł, a 118 mln. W jakiej części ta kwota pokryje potrzeby naszego Kościoła?
Lektura ostatecznej wersji „Relacji Synodu” może sprawiać wrażenie, że spory między uczestnikami obrad dotyczyły spraw w gruncie rzeczy drugorzędnych. Trzeba jednak pamiętać, że opublikowana wersja „Relacji” została mocno przepracowana w stosunku do projektu przedstawionego przez kard. Petéra Erdö na półmetku trwania Synodu. O tym, że jest to zupełnie inny dokument mówił wyraźnie kard. André Vingt-Trois z Paryża. Zmiany wprowadzono również w najbardziej kontrowersyjnych punktach, które mimo poprawek nie uzyskały poparcia wymaganej większości w głosowaniu końcowym.Po obradach w grupach językowych do liczącego zaledwie 62 punkty tekstu „Relacji” zgłoszono aż 470 poprawek! Ta liczba najlepiej chyba oddaje temperaturę dyskusji i pozwala wyobrazić sobie różnicę między pierwotną i ostateczną wersją dokumentu. Pomaga również zrozumieć zdecydowany ton wypowiedzi w obronie świętości małżeństwa ze strony wielu uczestników Synodu, w tym abp. Stanisława Gądeckiego. W podobnym tonie wypowiadali się
Powiedział w kontekście Synodu Biskupów, że „jeżeli Kościół nie pielęgnuje nauki, nie idzie do przodu”. „Kościół musi nieustannie uważać na dwóch obszarach. Z jednej strony musi chronić i umacniać w wierze ludzi, którzy są już w stanie łaski, a więc są ‘wewnątrz’. Z drugiej strony Kościół musi zawsze wychodzić do tych ‘na zewnątrz’. Jeżeli [Kościół] nie umocni się wewnątrz, nie będzie mógł wyjść na zewnątrz” – powiedział kardynał.
„Mamy zamieszanie, nad którym trudno jest zapanować. Bardziej słuchamy ludzi, niż prawd wiary. Kościół tymczasem musi przekazywać prawdę, którą otrzymał z wysoka, a nie podporządkowywać się opinii publicznej” – to mocne słowa, które wypowiedział kardynał Velasio de Paolis, uczestnik wielu synodów. Tym razem, jako kardynał senior, ocenia obrady ostatniego ze zgromadzeń z zewnątrz. Purpurat pod uwagę bierze przede wszystkim poważne zamieszanie, które powstało w Kościele.
„Corriere della Sera” cytuje jednego z Ojców Synodu, który wyjaśnia kulisy odrzucenia z ostatecznego dokumentu synodu passusu dotyczącego homoseksualizmu. Stwierdził on anonimowo, że ustęp ten nie został wcale odrzucony wyłącznie przez konserwatystów. W istocie sprzeciwiło mu się także wielu liberałów, którzy – tak jak on sam – uznali tekst za zbyt ograniczony.
Portal Fronda.pl: Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, który w czasie obrad synodu biskupów mocno optował za odrzuceniem propozycji mogących podważyć wartość katolickiej rodziny, chciałby, aby rozwodnicy w nowych związkach czy osoby ze skłonnościami homoseksualnymi byli objęci szczególną troską Kościoła w ramach specjalnych duszpasterstw. W niektórych polskich parafiach one już funkcjonują. Jakie są zadania tych duszpasterstw?
Kardynał George Pell powiedział, że raporty z pracy 10 grup roboczych w ramach Synodu Biskupów na temat rodziny, dały ostatecznie prawdziwy obraz poglądów tego zgromadzenia, stanowiąc przeciwwagę dla tego, co określił jako wprowadzający w błąd raport (łac. Relatio, mid-term report, ang.).
-Trzeba rozważyć, jak wobec różnych trudności docenić rodzinę w jej wartościach pozytywnych i pokazać rodzinę dającą świadectwo, które jest wezwaniem dla ludzi. To przecież rodzina buduje społeczność i tworzy dobro, taką rodzinę musimy przede wszystkim uznać i jej bronić! - to zdaniem kard. Zenona Grocholewskiego, główne przesłanie płynące z zakończonego właśnie synodu biskupów.
Można śmiało powiedzieć, że zakończone obrady obnażyły zamysły serc wielu. Mimo rzetelnych relacji prowadzonych przez media katolickie, nie obyło się bez manipulacji. Media głównego nurtu skupiły się na eksponowaniu wątków mających świadczyć o rzekomej rewolucji w Kościele. Natomiast samozwańczy strażnicy moralności kontynuowali krecią robotę ukazując Kościół podzielony i punktując wyimaginowane przewiny obradujących biskupów.
Jakub Bilke, wychowanek Broni Radom, leży w szpitalu w bardzo ciężkim stanie. Jego rodzina apeluje o oddawanie krwi dla piłkarza - informuje portal echodnia.eu.pl
Dokument końcowy synodu biskupów zawiera dokładne, choć nie kompletne streszczenie dyskusji w auli synodalnej oraz w małych grupach – oświadczył kard. Raymond Burke, prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej. W wywiadzie dla Catholic World Report przyznał on, że w porównaniu z ostro krytykowanym relatio po pierwszym tygodniu obrad, dokument końcowy został zasadniczo ulepszony.Zapytany, czy media mają rację, kiedy twierdzą, że dokument ten jest ciosem dla Papieża, który miałby rzekomo pragnąć większego otwarcia na gejów, kard. Burke przypomina, że nie ma żadnego dowodu na to, że Papież popiera zmianę nauczania Kościoła w tym względzie. Amerykański purpurat przyznaje jednak, że dokument ten jest ciosem dla autorów pierwszego relatio, które nie odzwierciedlało kościelnego nauczania o homoseksualizmie, lecz sugerowało, że Kościół chce złagodzić swe odwieczne nauczanie i próbowało wprowadzić treści dotyczące tak zwanych związków jednopłciowych do dyskusji o małżeństwie chrześcijańskim.Kard.
Kardynał ostrzegł wszystkich przed próbami narzucenia nowej dyktatury. Zwrócił przy tym uwagę, że ani Zachód, ani już w ogóle Europa, nie są tak naprawdę centrum świata. Tymczasem nie znajduje to odzwierciedlenia w międzynarodowych instytucjach.
Niemieckiego prominentnego kardynała nie dziwi, że na Synodzie dochodziło do bardzo spolaryzowanych dyskusji. „To nie jest zaskakujące. Jak przy takiej różnorodności kultur można odnaleźć wspólny język w takich tematach jak małżeństwo, rodzina i seksualność? Ze względu na socjokulturowe różnice jest to prawie niemożliwe” – powiedział niemiecki purpurat.
Wcześniej informował o tym włoski dziennik „L’Espresso”. Jego dziennikarze podkreślali, że przeniesienie kardynała jest dość zaskakujące, bo funkcja patrona Zakonu Maltańskiego jest, choć prestiżowa, mało znacząca. Jak dotąd przypadała raczej tym kardynałom lub prałatom, którzy albo przechodzi na emeryturę, albo piastowali jednocześnie inną ważną funkcję.