Nowy cud za wstawiennictwem JPII? Przyspieszy kanonizację?
Vatican Insider donosi, że sygnał o możliwym cudzie trafił na biurko prefekta kongregacji kardynała Angelo Amato.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Vatican Insider donosi, że sygnał o możliwym cudzie trafił na biurko prefekta kongregacji kardynała Angelo Amato.
Rzymski spokój zakłóciły bojówki anarchistów, którzy nie cofnęli się przed atakiem kościół, gdzie zniszczono figurę Matki Boskiej i krucyfiks. Ubolewanie z tego powodu wyraził rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej ksiądz Federico Lombardi. Jego zdaniem, obrażono w ten sposób poważnie uczucia wiernych. "Czyn ten - dodał włoski jezuita - był jednym z licznych tego dnia przejawów niczym nieuzasadnionej przemocy".
- Termin liczenia ustala się tradycyjnie na środek bądź koniec października, tak, by wypadło w zwyczajną niedzielę - mówi w rozmowie z KAI ks. Wojciech Sadłoń z pallotyńskiego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. Liczy się liczbę osób uczestniczących w Mszy św. oraz liczbę przystępujących do Komunii św. Ankiety proboszczowie przesyłają do Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. - Sposób liczenia wybierają proboszczowie, zazwyczaj liczą ministranci bądź osoby zaangażowane w życie parafii - dodaje ks. Sadłoń. Opracowane wyniki Instytut przedstawia publicznie wiosną, tym razem prawdopodobnie na przełomie maja i czerwca 2012 roku.
Zarzuty jakie w piątek usłyszał biskup w kodeksie karnym określane są jako występek i zagrożone są karą wiezienia do jednego roku i grzywną tysiąca dolarów.
Laicyzacja niewątpliwie w Polsce następuje. Młodzież – w znacznym stopniu – została utracona. Ale jednocześnie, i o tym też zapominać nie należy, jesteśmy religijnym wyjątkiem w Europie. Spotkania ewangelizacyjne przyciągają tysiące młodych ludzi, pielgrzymki też nie świecą pustkami, a w ruchach i wspólnotach jest dobrze ponad milion Polaków. I właśnie to są owoce tamtego niesamowitego pontyfikatu. On wciąż w nas żyje, wciąż wydaje – często w sposób niedostrzegalny dla innych – owoce. I wierzę, zapewne jak wszystkie dzieci i wnuki tego pontyfikatu, że tak będzie nadal, że nie damy sobie odebrać tego, co przyniósł nam Jan Paweł II, że spróbujemy jeszcze zbudować Polskę, o jakiej On marzył. I wystarczy nam siły, by odważnie głosić Ewangelię, której On był posłańcem.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski odnosząc się do ostatnich wyborów parlamentarnych zaapelował żebyśmy: „próbowali przedstawiać tę rzeczywistość polityczną jako piękną i ważną. Żebyśmy nie obrzydzali sobie tej odpowiedzialności publicznej, bo widzimy, że przykłady, które idą z trybun poselskich, nie zawsze są budujące. To jest rykoszet, który wróci i musi wrócić zaniżeniem kultury i zaniżeniem poczucia odpowiedzialności za to, co jest w naszych rękach. Myślę, że to główna refleksja i obawa" - podkreślił metropolita przemyski.
Zacząć trzeba od jasnego zdefiniowania tego, co w przesłaniu adwersarzy jest rzeczywiście godne uwagi. Mikołaj Bierdiajew pisząc o komunizmie wskazywał, że jest on w istocie herezją chrześcijaństwa, która zwraca w przesadny i jednostronny sposób uwagę na realne problemy i szuka na nie odpowiedzi w zabsolutyzowanych zasadach Ewangelii. I w jakimś stopniu podobnie jest z każdym, zachodnim ruchem politycznym, a zatem także – z wulgarnym nowolewicowym palikotyzmem. U jego podstaw leżą realne problemy. I trzeba je tylko wskazać.
W ramach Episkopatu Polski bp Polak jest członkiem Komisji Charytatywnej i Komisji Duchowieństwa KEP oraz członkiem Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży. Przewodniczył pracom nad wprowadzeniem okresu propedeutycznego w wyższych seminariach duchownych w Polsce.
- Bóg jest najlepszym gentlemanem, a w Biblii są opisane dobre maniery - tłumaczy ekspert i wskazuje zasady bon tonu obowiązujące w kościele oraz w relacjach ksiądz - parafianie. Podkreśla, że msza święta ma rangę wyższą niż wizyta towarzyska. - Ubieramy się więc uroczyście. Kobiety i dziewczynki zasłaniają dekolt, plecy, pupę, gołe nogi. Ich buty zakrywają palce i pięty, biżuteria jest bardzo skromna, tylko lekki makijaż. Dlatego, że kobieta ma nie rozpraszać mężczyzn, w tym księży, w kontakcie z Panem Bogiem. Panowie ustępują miejsca kobietom, starszym. Wkładają garnitur z białą koszulą, krawat, półbuty. To samo chłopcy - wyjaśnia Krajski.
W pierwszej kolejności trzeba zapytać, skąd się bierze w nas ta wiara w przesądy. Wydaje mi się, że jest to oznaka pewnego rodzaju zaniku czci i szacunku względem Boga. Nie bez wpływu pozostaje też fakt, że nasza wiara jest coraz słabsza.
Wynik wyborów w Krakowie wielu zaskoczył, może nawet zaszokował. Jak pan je skomentuje?
"Podczas udzielania ślubu panie żuły gumy, więc w homilii stwierdziłem, że tak nie wypada. Damy wyjęły gumy z buzi i przykleiły pod ławkami - mówi "Super Expressowi" ks. Bartołd. Innym razem w katedrze pojawiła się młoda turystka. "Była w stroju kąpielowym. Spojrzałem na nią znacząco. Ona rzekła "sorry" i wyszła". Inna historia ks. Bogdana: "Głosiłem kazanie, a wtedy podszedł pan i powiedział: "Straszny konserwatysta!" Gdy ktoś się nie zgadza z kazaniem, może wyjść z kościoła, porozmawiać po mszy z księdzem, a nawet przebić mu koła w aucie - radzi ks. Konrad Hasior z parafii św. Jana Kantego w Legionowie.
Melanie Pritchard, 34-letnia katoliczka, znana w USA z działalności pro life i promowania czystości przedmałżeńskiej, udała się do szpitala na poród. Tam poprosiła lekarza o uśmierzenie wzmagającego się bólu. Medyk postanowił przeciąć pęcherz płodowy, by odeszły wody płodowe i w ten sposób przyspieszyć poród. Melanie pożaliła się mężowi, że „czuje jakby coś było nie tak”. Zaczęła nagle odczuwać duże zawroty głowy i rozdzierający ból. Pielęgniarka stwierdziła, że wszystko jest w porządku. Nagle Melanie upadła w konwulsjach. Gwałtownie skoczyło jej ciśnienie krwi. Spadło tętno dziecka. Skóra Melanie przybrała siny kolor. Jej serce przestało pracować. Natychmiast zespół lekarzy i pielęgniarek przewiózł ciężarną kobietę na salę operacyjną, by dokonać cesarskiego cięcia. Mąż Melanie szybko poinformował o zajściu rodzinę i przyjaciół, prosząc o modlitwę w intencji żony oraz dziecka. Przyjaciel rodziny Pritchard, Mark Henry z agencji Catholic Online przekazał wiadomość o losie Melanie do inny
„Zmiany losu Kościoła rozpoczęły się już w 1988 roku od jubileuszu milenium Chrztu Rusi, chociaż uregulowania prawne znoszące zakaz publicznego kultu i przywracające religii należną jej rangę w sferze społecznej pojawiły się dopiero jesienią 1990 roku. Rok później, w grudniu 1991 roku ZSRR przestał faktycznie istnieć” – przypomina redakcja czasopisma i stawia pytania: Czy przez ostatnie dwadzieścia lat zaszły istotne zmiany w odrodzeniu życia religijnego narodów Rosji i można mówić o powtórnym Chrzcie dawnej Rusi? Czy te pojęcia można stosować wobec narodu i państwa?
KAI: Czy miejsce, jakie zajmuje Kościół w polskim życiu publicznym zadowala Księdza Arcybiskupa?