Wynik wyborów w Krakowie wielu zaskoczył, może nawet zaszokował. Jak pan je skomentuje?

 

- Jestem Krakusem od wielu pokoleń. Gdy zobaczyłem wyniki wyborów to się złapałem za głowę. To jak głosowali u nas ludzie zarówno do sejmu jak i senatu wydawało się niemożliwe. Moim zdaniem szatan został spuszczony z łańcucha, a pan Jezus siedzi dziś w więzieniu. Musi Polska totalnie upaść, aby ludzie się przebudzili i zrozumieli co się wokół nich dzieje. Nie trzeba płakać, ale się modlić. Wtedy będziemy silni. Jedna czy druga partia nie rozwiąże problemów Polski. Tu trzeba chwycić za różaniec! Opleść Polskę codzienną wspólną modlitwą. Bóg jest ratunkiem, a Polska potrzebuje dziś modlitwy.

 

Kraków w szybkim tempie się zmienia?

 

- Nie ma w nim modlitwy, a Ojca Świętego traktuje się jak marionetkę. To jest dziś pan z obrazka. Kto pamięta, że kogo spotkał temu dawał różaniec. Kto się dziś modli tymi różańcami? One leżą schowane w szufladach, albo wiszą na ścianach. Trzeba się na nich modlić, bo to jest wypełnianie jego testamentu. Trzeba też czytać to, co Maryja mówiła podczas objawień. Lekarstwo jest w zasięgu ręki.

 

A co słychać u księdza Piotra Natanka?

 

- Radzę Piotrowi aby udał się na pustelnię i modlił się. On jest w bardzo trudnej sytuacji. Jak przemodli to pójdzie w pokorę.

 

Rozmawiał Jarosław Wróblewski