Nowy ruch liturgiczny dopiero przed nami
Mszał z 1962 r. to nie jest skansen, zamrażarka czy getto, ale wyraz żywej tradycji Kościoła, otwartej na uprawniony rozwój - mówi w rozmowie z Tomaszem Rowińskim ks. Maciej Zachara MIC.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Mszał z 1962 r. to nie jest skansen, zamrażarka czy getto, ale wyraz żywej tradycji Kościoła, otwartej na uprawniony rozwój - mówi w rozmowie z Tomaszem Rowińskim ks. Maciej Zachara MIC.
"Mimo wielokrotnych upomnień kierowanych przez przełożonych kościelnych do ks. Piotra Natanka, nadal rozpowszechnia on dziwne i nieprawdziwe teologicznie poglądy, tak w prowadzonym przez siebie ośrodku 'Pustelnia Niepokalanów' w Grzechyni, jak i poprzez Internet oraz inne formy przekazu" - można przeczytać w opublikowanym oświadczeniu.
George Weigel zwraca się w otwartym liście do Polaków, z przyjacielską propozycją. - Polski Syn, Jan Paweł II, jest już beatyfikowany. Co teraz powinniście zrobić? - pyta i radzi, by Kościół w Polsce bardziej zaczął patrzeć w przyszłość, aniżeli oglądać się za siebie.
- Tragedią dzisiejszej ludzkości nie jest to, że ludziom brakuje odzieży czy dachu nad głową. Najstraszliwszym cierpieniem nie jest także głód. To brak Boga i prawdziwej Miłości, która została nam objawiona na krzyżu - powiedział kard. Robert Sarah w przemówieniu skierownym do Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowego Caritas.
W najbliższym czasie do Rzymu zostaną przekazane dokumenty beatyfikacyjne 122 kandydatów na ołtarze. Są traktowani jak męczennicy, więc nie ma konieczności udowadniania cudu dokonanego za ich wstawiennictwem.
- Bycie członkiem tego stowarzyszenia całkowicie kłóci się z zasadami i wartościami tradycji salezjańskiej. Tak więc stanowczo to odrzucamy i dystansujemy się od podobnej postawy osobistej tego pojedynczego współbrata. Rozumiemy, że ta wiadomość niewątpliwie bardzo zraniła po raz wtóry wrażliwość wielu osób. Romumiemy ich ból i przepraszamy ich w imieniu Salezjanów Ks. Bosko – napisano w oświadczeniu. – Co się tyczy wspomnianego współbrata Zgromadzenie podejmie konieczne kroki dyscyplinarne, zgodnie z protokołem z 2002 r. i normami Kościoła w tej materii – uzupełniono.
Dr Bartłomiej Grysa rozpoczął pracę w Zakładzie Arabistyki i Islamistyki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w 1998 roku. Ostatnio miały zapaść decyzje na temat jego dalszej współpracy z uczelnią. I podczas rozmowy usłyszał, że nie może wykładać na uczelni z powodu niepolitycznie poprawnych poglądów. - Usłyszałem, że nie jestem wykładowcą, tylko ideologiem i że wobec tego nie mogę dalej pracować na uczelni - mówi dr Grysa. Dwa tygodnie wcześniej obecny rektor UAM zgodził się na jego współpracę z tą jednostką uczelnianą.
73-letni duchowny przez 20 lat pracował w różnych parafiach na terenie Holandii. Holenderska telewizja RTL Nieuws ujawniła, że duchowny ma skłonności pedofilskie i należy do Fundacji Martijn walczącej o legalizację pedofilii. Okazało się również, że przed 2008 rokiem , gdy zaczął działać w fundacji, dwukrotnie trafiał do aresztu za obnażanie się przed dziećmi. Duchowny głosił również szokujące poglądy – Społeczeństwo uważa, że relacje intymne dzieci z dorosłymi są złe. Ja się z tym nie zgadzam – mówił duchowny. Według mediów jego przełożony był poinformowany o jego pedofilskich skłonnościach, ale nie widział powodu do usunięcia go z zakonu. Niestety wypowiedzi przełożonego holenderskich salezjanów potwierdzają ustalenia dziennikarzy.
Do Rzymu przybyli zarówno przedstawiciele najwyższych władz obu krajów, jak też tamtejszych Kościołów prawosławnych i katolickiego. Benedykt XVI przyjął najpierw delegację macedońską, na czele z prezydentem Gjorgje Iwanowem.
Zakonnica opowiada m.in. o dziewczynce, która została najpierw uprowadzona, a potem przez 13 dni gwałcona przez siedmiu mężczyzn. Bandyci domagali się od jej rodziców okupu w wysokości 52 tysięcy dolarów. Ponieważ rodzice nie mogli zapłacić takiej sumy, porywacze okaleczyli dziewczynce twarz. Siostra opowiada o losie i traumie dziewczynek w wieku między 9 a 16 rokiem życia, którym gwałciciele okaleczyli twarze.
"Tak jak toczy się dzisiaj bitwa o prawdę, tak toczy się dzisiaj walka o życie człowieka. Najczęściej bywa tak, że ci, którzy zabijają prawdę, niszczą także życie człowieka" - zaznaczył biskup świdnicki, przypominając, że działanie na rzecz życia to najważniejsza część misji pracowników ochrony zdrowia.
Włoski jezuita posłużył się też osobistym doświadczeniem sprzed ponad dwudziestu lat, kiedy sam odwiedził Chiny. Odprawił wówczas, wraz ze swymi chińskimi współbraćmi zakonnymi, Mszę św. w mieszkaniu pewnej rodziny. Następnie sędziwy kapłan zapytał go tylko o jedno - zdrowie Ojca Świętego.
Włoska gazeta podkreśla, że ta spektakularna decyzja papieża to kolejny cios wymierzony w "brud" w Kościele, o którym kardynał Ratzinger mówił jeszcze przed wyborem. „La Stampa” przypomina, że od dwóch dekad bazyliką tą zawładnęło "pełne blasku królestwo ekscentrycznego opata, łowcy VIP-ów, ojca Simone Fioraso, byłego stylisty z mediolańskich domów mody". "Po 18 wiekach jedna z najbardziej sugestywnych rzymskich bazylik przekształciła się w plan zdjęciowy oraz miejsce spotkań wyższych sfer, telewizyjnego maratonu lektury Biblii, wizyt osobistości 'katolicko niepoprawnych', jak piosenkarka Madonna”- czytamy w dzienniku.
Astronauci opowiedzieli Benedyktowi XVI, jak postrzegają Ziemię ze stacji i podkreślali, że z takiej perspektywy widać, jaka jest piękna i krucha. Mówili również o wyzwaniach nauki.
Camping już jutro Ziemię nawiedzą trzęsienia Ziemi, które w każdym kraju rozpoczynać się mają o godz. 18.00 czasu lokalnego. Jak uważa Amerykanin, już w pierwszym dniu kataklizmu wyginąć ma 98% ludności, ale dopiero 21 października nastąpi Sąd Ostateczny. Szef radia Your Family informacje wyliczył z Biblii na podstawie sobie znanego algorytmu. To nie pierwsza przepowiednia Campinga. Wcześniej ogłaszał już, że koniec świata nastąpi we wrześniu 1994 r.