Terlikowski: Szokujące słowa kardynała Dziwisza
Kardynał Dziwisz zamiast odnieść się do zarzutu (nie tylko mojego, o upolitycznieniu kurii krakowskiej mówi się otwarcie od wielu lat) formułuje ogólnie słuszne tezy („Kościół nie łączy swej misji z żadną partią polityczną. Taka jest doktryna kościelna, której katolicy powinni być wierni” i „myślę, że domeną ludzi świeckich jest działanie polityczne, a do duchowieństwa należy ewangelizacja”) i personalnie atakuje mnie osobiście i niewymienionego z nazwiska księdza i autora bloga (trudno nie domyśleć się o kogo chodzi). Tyle tylko, że określenie kogoś „niezrównoważonym” czy zarzut „ideologizacji” w niczym nie odpowiada na sformułowany zarzut. Jest ostre, zaskakujące, ale nie może przykryć kilku zasadniczych faktów.