Laicyzacja niewątpliwie w Polsce następuje. Młodzież – w znacznym stopniu – została utracona. Ale jednocześnie, i o tym też zapominać nie należy, jesteśmy religijnym wyjątkiem w Europie. Spotkania ewangelizacyjne przyciągają tysiące młodych ludzi, pielgrzymki też nie świecą pustkami, a w ruchach i wspólnotach jest dobrze ponad milion Polaków. I właśnie to są owoce tamtego niesamowitego pontyfikatu. On wciąż w nas żyje, wciąż wydaje – często w sposób niedostrzegalny dla innych – owoce. I wierzę, zapewne jak wszystkie dzieci i wnuki tego pontyfikatu, że tak będzie nadal, że nie damy sobie odebrać tego, co przyniósł nam Jan Paweł II, że spróbujemy jeszcze zbudować Polskę, o jakiej On marzył. I wystarczy nam siły, by odważnie głosić Ewangelię, której On był posłańcem.

