Terlikowski: VatiLeaks, czyli wojna z papieżem
Pozornie w tym sporze chodzi o kardynała Tarcisio Bertone i innych mianowanych przez Benedykta XVI watykańskich rozgrywających. To oni są przedmiotem ataku. Im – często nie bez racji – zarzuca się brak kompetencji, wpuszczanie papieża na eklezjalne i polityczne miny czy tolerowanie (to wersja delikatna) korupcji na styku państwa watykańskiego i Włoch. Winą sekretarza stanu, czyli „prawej ręki” papieża jest także to, że nie wywodzi się on z kościelnej dyplomacji (a tak zawsze bywało), a z Kongregacji Nauki Wiary. Jest więc raczej teologiem niż politykiem, a tego w biurokracji – nawet kościelnej – łatwo się nie wybacza.