Terlikowski: Dorzynanie medialnej konkurencji trwa
Trudno inaczej, niż jako otwartą walkę z Radiem Maryja i Telewizją Trwam, potraktować decyzję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o odmowie udzielenia koncesji cyfrowej telewizji z Torunia. Opowieści o tym, że rada kierowała się przy tej decyzji dostępem widzów do różnorodnej oferty programowej, brzmią mniej więcej tak, jak zapewnienia Donalda Tuska, że kocha on Prawo i Sprawiedliwość czy Radosława Sikorskiego, który zapewnia, że chce nawrócenia a nie dorżnięcia watahy. Zapewnienia te brzmią tym bardziej absurdalnie, że opowieści o dostępie do różnorodnych treści służą usprawiedliwieniu odebrania prawa jednemu, z odmiennych od pozostałych, nadawców do nadawania.