Wiadomości
Występując w czwartkowym programie red. Jana Pospieszalskiego "Bliżej" w telewizji publicznej, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji po raz kolejny usiłował uciec od podstawowego pytania, jakie rodzi się po odmowie przyznania miejsca na cyfrowym multipleksie Telewizji Trwam. Pytanie to brzmi: Czy władze Polski, które Rada reprezentuje, akceptują udział mediów katolickich w procesie rozdziału miejsc na nadawanie na cyfrowym multipleksie? To jest zasadniczy problem, a nie dane ekonomiczne, które KRRiT usiłuje wykorzystać jako pretekst do odmowy przyznania koncesji. Skoro Rada uznała, że ważniejsze jest przyznanie koncesji dla dwu stacji koncernu Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe z muzyką rozrywkową, niemające zaplecza technicznego ani programowego, które nie nadają takich wartościowych programów jak Telewizja Trwam, to znaczy, że postawiono na głowie proces przyznawania koncesji.