Dzisiejsze wybory w Olsztynie nowych władz Ruchu Palikota na Warmii i Mazurach zarządził zarząd krajowy partii, po tym jak trzy tygodnie temu doszło do rozłamu w lokalnych strukturach. W tym samym czasie w Piszu odbyły się dwa kongresy wyborcze na których wybrano dwóch przewodniczących: Roberta Leszczyńskiego i Radosława Blocha. Sytuacja powtórzyła się dziś. Z kongresu w Olsztynie wyszli działacze popierający Roberta Leszczyńskiego, bo jak tłumaczyli, na wybory przyszli ludzie, którzy ich zdaniem nie mieli prawa do głosowania. Grupa około 15 osób, zapowiedziała odejście z partii. To jednak nie koniec problemów RP.
Zbigniew Kaczmarek, działacz warmińsko-mazurskich struktur Ruchu twierdzi, że odbył bardzo nieprzyjemną rozmowę z Jarosławem Dobrowolskim, asystentem posła Tomasza Makowskiego. „Pan Jarek powiedział mi, że przyjedzie do mnie pod dom i obtłucze mi moją ubecką mordę, choć ja nigdy w SB ani tym bardziej UB nie byłem. Usłyszałem też, jak to źle moja mamusia się prowadziła i jeszcze kilka innych rzeczy. Sprawa została zgłoszona na policję w Olecku, boje się tego człowieka. Policjant obiecał mi, że przesłucha tego dżentelmena” - powiedział "Wprost" Kaczmarek. „Nie wiem, czy jest to próba pomówienia czy jakiś upust frustracji. Tak, czy inaczej, serdecznie współczuję Zbyszkowi. Nie rozumiem tego typu publicznego ekshibicjonizmu” – mówi zaś Dobrowolski.
Czy jesteście Państwo zaskoczeni językiem działaczy Palikota? A można być? Czego się można podziewać po partii, która ma w swoich strukturach wydawcę „Faktów i Mitów” i wice-Urbana z „Nie”. Czego można się spodziewać po liderze, który wyrósł na żenujących i rynsztokowych skandalach? Na szczęście w Olsztynie widać wśród ideowej lewicy i anarchistów obrzydzenie do Palikota, którego cynizm wychodzi na każdym kroku na powierzchnie. Zresztą Palikotowi naprawdę trudno będzie utrzymać w ryzach swoją zbieraninę. Olsztyn to pewnie wierzchołek góry lodowej problemów RP. Miejmy nadzieję, że w odpowiedniej chwili ostateczny cios temu nieszczęsnemu ugrupowaniu zada Donald Tusk i Leszek Miller, który oczywiście będzie robił wszystko by stać się głosem wyborców Palikota.
Ł.A/Radio Olsztyn/Wprost

