Prof. Zybertowicz zaczyna od skomentowania faktu, że minister Mucha będzie odpowiadała za bezpieczeństwo podczas Euro 2012. Jego zdaniem, to tylko "ironiczny wyraz głębszych procesów o charakterze strukturalnym". Jakie to procecy? Prof. Zybertowicz odpowiada, że w Polsce nie dzieje się nic nowego, to mechanizm, który można opisać za pomocą jednego zdania. - Mamy państwo bez narodu i naród bez państwa - mówi profesor. 

 

- Po serii katastrof cywilizacyjnych i szoku kulturowym III RP, naród jest tak zdezorganizowany, że jest zbyt słabym partnerem dla elity państwowej, by móc ją kontrolować. Mamy więc maszynerię państwową, która nie posiada kontrolera. Nie ma w Polsce  silnego aktora, który mógłby od państwa czegoś wymagać i je rozliczać. Z drugiej strony naród jest na tyle pogubiony, zatomizowany i skłócony, ze nie potrafi w trybie działań obywatelskich przejąć kontroli nad państwem i go zreformować - wylicza prof. Zybertowicz. 

 

Zybertowicz wprawdzie przyznaje, że naród może się zbuntować, ale sytuacja podwójnej próżni (naród bez państwa i państwo bez narodu) zdecydowanie ten bunt utrudnia. - Cywilizacyjny kontekst jest taki, że gospodarka się rozwija i polskie społeczeństwo, a przynajmniej znaczna jego część, osiągnęła poziom życia, jakiego nigdy wcześniej nie miała. To powoduje wysoką tolerancję dla patologii w polityce. Stąd możliwość ewentualnego buntu jest dość ograniczona - argumentuje. 

 

Zdaniem prof. Zybertowicza, możliwość zmian jest ograniczona, bo władza nauczyła się działania w polu pewnej równowagi. - Dzisiejsza władza bardzo dokładnie przyswoiła sobie naukę starożytnych Rzymian, żeby poza chlebem zapewnić ludziom igrzyska. Bardzo ważnym „igrzyskiem” czyli źródłem  społecznego zadowolenia, poza licznymi „Tańcami z Gwiazdami”, showami, Kubami Wojewódzkimi i Szymonami Majewskimi jest darmocha internetowa, która powoduje, że ludzie angażują się w klikanie, np. ściągając filmiki i muzykę. To wielu osobom daje poczucie podmiotowości, aktywności i ludzie nie mają już potrzeby aktywności w realu. Złudna podmiotowość w internecie, to igrzyska, które wytłumiają i hamują potencjał obywatelskiego niezadowolenia - mówi w rozmowie z dziennikiem "Fakt". 

 

Prof. Zybertowicz nie ma też wątpliwości, że bunt młodych spowodowany podpisaniem ACTA szybko wygaśnie, bo "dostaną nowe zabawki". Czego zatem potrzeba, aby nastąpił przełom? - Musiałaby nastąpić konsolidacja szeroko rozumianego obozu niepodległościowego, musiałoby dojść do rekonstytucji narodu. Gdy ten zacznie się integrować, nie tylko wychowa swoje elity, ale także część dotychczasowych uzna, że warto grać ze swoim narodem, a nie z elitami państw trzecich - konstatuje prof. Zybertowicz. 

 

eMBe/Fakt.pl