Wiadomości
Wypowiedzi pani Środy czy pana Mikołejki można skomentować jedynie prostymi słowami, które średnio nadają się do publikacji. Prof. Środa nie po raz pierwszy ośmiesza, nie tylko samą siebie, ale też tytuł profesora i dość ciekawą gałąź nauki, jaką jest etyka. Idąc tym kursem, jeśli w etyce mieszczą się takie wartości jak prawda i uczciwość, to dlaczego jej wypowiedzi są od nich tak daleko? Pierwszy tekst prof. Środy, który wywołał oburzenie wielu czytelników, sprawiał wrażenie, jakby był napisany dużo wcześniej, z góry postawioną tezą, że matka małej Madzi zabiła dziecko z biedy. Trzeba szanownemu profesorstwu przypomnieć (choć niestety w tym przypadku słowo profesorstwo należałoby wziąć w cudzysłów), że fakty są inne. Jak na razie, najprawdopodobniejsza wersja jest taka, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, a potem do trudnego do zrozumienia zachowania matki. Jak słusznie zauważa wielu komentatorów – na szczęście nie wiemy, co dzieje się z człowiekiem, z którego winy nagle ginie własn