Epiphany Prize o wartości $100,000 dla najbardziej inspirującego filmu zdobył film "Courageous". Wśród innych nominowanych byli: "Of Gods and Men", "Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach", "Seven Days in Utopia", "Soul Surfer" i znakomite "Drzewo życia" Tarrence Mallicka. W  2010 rok nagrodę tę zdobyły "Opowieści z Narni: Podróż wędrowca do świtu".  Zdobywcą  Epiphany Prize dla najbardziej inspirującego programu telewizyjnego w  2011 został program "KJB: The Book that Changed the World". Nagrodę za 2010 rok zdobył program "Amish Grace"- informuje portalfilmowy.pl


Epiphany Prizes są przyznawane najlepszym filmom i programom telewizyjnym, które najbardziej inspirują i zwiększają miłość i rozumienie Boga. Niedawno „The Christian Post” informował, że nagroda jest coraz poważniej traktowana przez przemysł filmowy bo filmy z konserwatywnym przesłaniem zaczynają znów zarabiać pieniądze. Po przeanalizowaniu amerykańskich produkcji ubiegłego roku okazuje się, że filmy obrazujące przemoc, seks i liberalny światopogląd zarobiły średnio o 40 mln dolarów mniej niż te propagujące tradycyjne wartości. „Ludzie czują przesyt seksem i śmiercią w kinie. Większość widzów chce, by dobro zwyciężało ze złem, prawda triumfowała nad fałszem, sprawiedliwość przeważała nad niesprawiedliwością, a prawdziwe piękno pokonywało brzydotę” – stwierdził Ted Baehr, redaktor Movieguide, które przyznaje nagrodę.  Faith and Freedom Award (Nagroda "Wiara i wartości") za  2011 otrzymał "Captain America: Pierwsze starcie". Inni nominowani: "25 Hill", "Coriolanus", "Strasznie głośno, niesamowicie blisko" oraz "Mr. Popper's Penguins". W 2010 nagrodę w tej kategorii zdobył "Mao's Last Dance"


Wygląda na to, że Martin Scorsese, który znany jest z brutalnych filmów w stylu „Kasyna” czy „Taksówkarza” naprawdę stworzył piękny i rodzinny film. Jego obraz jest głównym faworytem do zdobycia Oscara za najlepszy film roku. Dzieło Scorsese otrzymało aż 10 nominacji do najważniejszej nagrody filmowej na świecie i może zaskoczyć zdeklasować rywali. Szkoda, że chrześcijańskiej nagrody nie zdobyło „Drzewo życia” czy piękna „Droga”. Na liście zabrakło również przejmującego „October Baby”, zainspirowanego historią Gianna Jessen, która urodziła się w trakcie aborcji czy również antyaborcyjnego „Loving Bad Man”. Jednak może te filmy weszły do kin za późno i będą brane pod uwagę za rok. Miejmy nadzieję, że chociaż 10 proc. z konserwatywnych filmów trafi w Polsce na DVD, bo ja „Drogę” musiałem ściągać aż z Anglii.


Łukasz Adamski