Terlikowski: W co gra Rutkowski?
1. Nie wiem, czy matka dziewczynki ją zabiła. Nie mam pojęcia czy jeśli ta wersja się potwierdzi zrobiła to celowo czy – jak to opisuje Rutkowski i ona sama – przez przypadek. Ale nie mam wątpliwości, że wrzucenie materiałów z nią do mediów jest zwyczajnym skandalem. Słowa, jakie cisną mi się na usta na określenie tego, co zrobił detektyw nie przeszłyby przez moją wewnętrzną cenzurę. Więc je sobie daruję. Jedno jest jednak pewne: ani nie przysłużyło się to sprawie, ani nie pomogło w jej rozwikłaniu, a jedynie – z gigantyczną szkodą dla matki dziecka i całej tej rodziny – narobiło reklamy samemu Rutkowskiemu.