Wiadomości
Nie chcę powtarzać swoich argumentów z tekstu o Dodzie, która dostała karę 5 tyś. złotych za obrazę uczuć religijnych katolików. Była dziewczyna Nergala powiedziała w wywiadzie prasowym, że "bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię", bo - jej zdaniem - "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Pytana, o kim mówi, dodała: "O tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie". Ta infantylna gwiazdeczka mówiąc te idiotyczne rzeczy musiała być pod wpływem swojego byłego kochasia, który przekroczył niejednokrotnie w moim przekonaniu granicę dzielącą wolność słowa od obrazy uczuć religijnych. Jednak Doda pokazała tą wypowiedzią jedynie, że jest dziecinną i kieszonkową prowokatorką, która nie wie co czyni. Czy nie miała prawa do ignorancji? Oczywiście, że miała. Takie samo prawo ma Michał Piróg, który wypalił, że „jakichś kilkunastu kolesi na zlecenie nowo istniejącej firmy za grubą kasę napisało zbiór bajek. Źle przetłumaczyli wstęp