Wipler: Reformy Orbana nie są lewicowe - zdjęcie
20.01.12, 12:38

Wipler: Reformy Orbana nie są lewicowe

21

Według mojej wiedzy, analiza, która ukazała się we wczorajszej "Rz" powstała kilka tygodni temu, zanim jeszcze rozpoczęła się cała awantura o Węgry, zanim Komisja Europejska zaczęła stosować taką, a nie inną politykę wobec tego kraju i zanim rozpętało się coś, co dziś już można nazwać atakiem na Węgry.

 

Autorzy artykułu (Krzysztof Bosak, Łukasz Czernicki – red.) piszą, że wprawdzie doceniają polityczny wysiłek dokonany w pewnym zakresie przez Victora Orbana, ale podstawowym zarzutem, jaki stawiają pod jego adresem jest to, że nie kontroluje kosztów i nie tnie wydatków. A to jest zawsze politycznie bardzo trudne. Co więcej, autorzy podkreślają, że państwo, które żyje ponad stan, ponad swoje możliwości finansowe, traci po dłuższym okresie możliwość prowadzenia podmiotowej polityki.

 

Niemniej, są takie kwestie podnoszone przez Orbana, z którymi nie można się nie zgadzać, zaś autorzy artykułu niestety się nad nimi nie pochylili. Reformy Orbana nie są lewicowe. Premier Węgier wprowadził 15 procentowy podatek liniowy, doprowadził do tego, że rodzina węgierska, która ma trójkę dzieci nie zapłaci ani forinta podatku dochodowego. De facto, podatek dochodowy w chwili obecnej jest podatkiem, który płacą te rodziny, które nie decydują się na wychowywanie dzieci. Orban zdecydował się wreszcie na opodatkowanie podatkiem obrotowym podmiotów, które do tej pory faktycznie nie płaciły podatku dochodowego.

 

Niemniej, sytuacja finansów publicznych, którą widzieliśmy po dwóch kadencjach rządów socjaldemokratów węgierskich była tak fatalna, że musiała spowodować bardzo niekorzystne dla obywateli decyzje w zakresie podnoszenia podatku VAT.

 

To jest właśnie to, co autorzy tekstu zarzucają Orbanowi - że podnosi podatki od konsumpcji, zamiast starać się zapanować nad wydatkami, nad stroną wydatkową budżetu. Nie uwzględniają jednak tego, że stara się prowadzić podmiotową politykę, bardzo wiele robi w kwestii polityki prorodzinnej. Uznał na przykład, że podmiotem prawa podatkowego jest dziecko od poczęcia, a nie od momentu narodzenia. To zmiany innowatorskie na skalę światową.

 

Solidaryzuję się dosyć mocno z Victorem Orbanem i przyznam szczerze, że bardzo zadziwiłem się tekstem, który ukazał się we wczorajszej "Rz". Przy dobrych intencjach autorów, zwracanie uwagi, że Orban robi za mało, jest nieracjonalne i wpisało się, albo raczej zostało wpisane przez redaktorów "Rz", w faktyczną nagonkę na rząd węgierski. Przypomina to nagonkę, która miała miejsce w latach 2005-2007 na rząd Jarosława Kaczyńskiego.

 

Not. eMBe

 

Tekst K. Bosaka i Ł. Czernickiego można przeczytać tutaj

Komentarze (21):

anonim2012.01.20 13:28
<p>Korwin odwołuje się do definicji sprzed kilkudziesięciu lat:</p> <p>- prawica jest konserwatywna obyczajowo i liberalna gospodarczo</p> <p>- lewica jest gospodarczo socjalistyczna, a co do obyczajowości to już r&oacute;żnie.</p>
anonim2012.01.20 13:43
<p>Jak by nie obchodzić tematu PiS ma socjalistyczny i etatystyczny program.</p> <p>Jak go zwał tak go zwał ale dla mnie socjalizm to lewica.</p>
anonim2012.01.20 13:55
<p>C&oacute;ż, korporacyjna dusza Rzeczpospolitej zrobiła z Bosaka pożytecznego idiotę. Wr&oacute;blewskiemu nie wypadało atakować Orbana. Zrobił to rękami fundacji. Orban niepopularnie ściął postkomunistyczny socjal (emerytury policjant&oacute;w, etaciki na uczelniach), a rozszerzył parasol ochronny rozpostarty nad rodziną. Bosak dał sobie wm&oacute;wić teksty propagandowe korporacji. Kryzysu nie da się pokonać nie obciążając jego kosztami najbogatszych, kt&oacute;rzy stają się jeszcze bogatsi. Kt&oacute;re kraje nie są zadłużone? Te w kt&oacute;rych rozwarstwienie dochod&oacute;w (dystrybucja d&oacute;br) jest najmniejsze. Z Korwina można zrzynać wiele, ale nie wszystko.</p>
anonim2012.01.20 14:03
<p>Orban nie popełnił gospodarczych błęd&oacute;w. On się po prostu naraził. A to co innego. Oczywiście historię bilansuje zwycięstwo, nie racja.</p>
anonim2012.01.20 14:32
<p>Ciekaw jestem czy ktoś z komentator&oacute;w powyżej czytał tekst z Rzeczpospolitej. Pytanie stąd, że nikt nie odni&oacute;sł się do zawartych w nim treści. Diagnoza \"lewicowej istoty\" dotyczyła nie reform politycznych Orbana, ale keynsowskiego podejścia do polityki fiskalnej i monetarnej. Zwiększanie wydatk&oacute;w i naciskanie na obniżkę st&oacute;p w sytuacji prawie dwukrotnego przekroczenia celu inflacyjnego nie doprowadziło do zwiększenia wzrostu gospodarczego i r&oacute;wnoważenia finans&oacute;w. Takie są fakty. W budżecie na 2012 jest już pewna korekta kierunk&oacute;w polityki gospodarczej, czym Orban sam niejako potwierdza trafność takich tez.</p>
anonim2012.01.20 14:51
<p>Marcin - \"opodatkowanie bogatych\" to jest jest chyba najstarszy populizm jaki istnieje. Tak ciężko zrozumieć, że jak bogaty jest na tyle bogaty, że jak mu się za bardzo podniesie podatki to on w końcu p&oacute;jdzie swoje podatki płacić gdzie indziej? Jest przecież bogaty i leży to w jego możliwościach. Więc zamiast brać od niego 20%, to marzy nam się 40%, a dostajemy okrąge zero, bo bogaty uciekł!</p>
anonim2012.01.20 14:54
<p>Co do pana Wiplera - naturalne jest że PiS broni posunięć Orbana w gospodarce. W końcu jeśli udowodnią że Orban nie prowadzi lewicowej gospodarki, to w razie powrotu do władzy będą mogli m&oacute;wić że robią tak jak Orban, a on przecież lewicowy nie był, prawda?&nbsp;</p>
anonim2012.01.20 14:57
<p>Chodziło mi tylko o to, że dzisiaj odniesienia lewica i prawica nie za wiele mają wsp&oacute;lnego z tym co znaczyły pierwotnie, a ideały się wymieszały.</p>
anonim2012.01.20 15:26
<p>@E.Gierek Interesujące hipotezy. Byłyby pewnie bardziej przekonujące gdyby choć w jednym punkcie zilustrował je Pan jakimikowliek danymi.</p>
anonim2012.01.20 17:04
<p>Kres, jakoś koropracje opdatkowane przez Orbana nie uciekły, no bo gdzie miałyby robić interesy jak nie na Węgrach. I też jakoś nie uciekają ze Skandyawii. Poza tym jest też jakiś etyczny kościec. Skoro mam więcerj niż inni to dzielę się. Inaczej kapitalizm nie ma sensu. Posłuchaj co m&oacute;i Orban o r&oacute;wnowadze dobra wsp&oacute;lnego i dobra inddywdualnego, chyba że jesteś Korwin i dobro wsp&oacute;lne jest dla ciebie niezdefiniowane.</p>
anonim2012.01.20 17:15
<p>@Szarlej</p> <p>Byłoby tak pieknie jak piszesz albo jeszcze piekniej gdyby nie Szwecja i Norwegia.</p> <p>Nistety są ze swoimi podatkami.</p>
anonim2012.01.20 17:19
<p>^ Skandynawię stać na socjalizm&nbsp; bo mają pełno surowc&oacute;w naturalnych i kasy uciułanej przez poprzednie pokolenia.</p>
anonim2012.01.20 17:21
<p>@Szarlej</p> <p>Można także wypr&oacute;bować na zdrowym ciele UE wariant Hongkong -Singapur lub Ks Liechtenstein, Monaco ,wyspa Yersey ryzykując natychmiastową zjednoczoną \"bratnią pomoc \"UE.</p>
anonim2012.01.20 17:22
<p>@Leaf427</p> <p>O 2 Wojnach Światowych nie wspomniawszy.</p>
anonim2012.01.20 17:31
<p>Głupio tłumaczycie fenomen Skandynawii. Na siłę. Nie takie kolosy były zadłużane i pracują teraz na odsetki. Kapitalizm skandynawski ma duszę, jest społecznie odpowiedzialny. Rozwiązania fiskalne są konsekwencją mentalną.</p>
anonim2012.01.20 18:17
<p>@Marcin Zgadzam się. Co więcej, uważam że korporacje to akurat należy odpodatkować nie żadnym \"kryzysowym\" podatkiem na trzy lata ale trwale. Wielka szkoda że Orban nie rozwiązał tego systemowo, bo szum i tak już był i poni&oacute;sł straty wizerunkowe.</p>
anonim2012.01.20 19:19
<p>Autorzy artykułu mają rację, przykład: Orban obniża wydatki tak, aby zr&oacute;wnoważyć budżet i w ... nosie ma obniżanie ratingu, brak pożyczki z MFW(bo to największy atak na politykę Orbana). Nie wypuszcza obligacji i nie zadłuża tych rodzin, o kt&oacute;re podobno dba.</p> <p>Prostszego rozwiązania nie widzę.</p>
anonim2012.01.20 19:50
<p>Bardzo szanuję Pana Orbana, jednak niestety muszę się zgodzić z autorami artykułu dla \"Rz\". Przypadki sprawiedliwości dystrybutywnej w jego polityce można mnożyć- gwarancja pomocy zadłużonym we frankach jest tu sztandarowym przykładem, ale r&oacute;wnież niestety ogromną niesprawiedliwością- m&oacute;wię to z b&oacute;lem serca.</p>
anonim2012.01.20 20:26
<p> <p>@E.Gierek, @Zimnescu: rozdział stosowany przez Korwina je jest taki, jak piszecie. Jest on dużo bardziej czytelny:</p> <p>&nbsp; - kto zbiera podatki i redystrybuuje (czyli zabiera Kowalskiemu aby dać Wiśniewskiemu) to lewica.&nbsp;</p> <p>&nbsp; - kto tego nie robi jest prawicą.</p> <p>&nbsp;</p> </p>
anonim2012.01.20 20:45
<p>To jest dobra okazja, żeby powiedzieć, że powr&oacute;t do klasycznego podziału na Misesa i Keynesa jest niemożliwy. To utopia. Szkodliwa, ponieważ bardziej sprzyja ekonomicznemu terrorowi, niż egalitaryzmowi. Wolny rynek i ekonomiczna interwencja państwa są niepodzielną całością, ale ich relacje r&oacute;żnie się układają. Mamy alternatywę: interwencja w obrębie wolnego rynku lub wolny rynek w obrębie interwencji państwa.</p> <p>Żeby zobiektywizować działania Orbana należałoby sobie postawić pytanie jak potoczyłyby się losy gospodarki węgierskiej, gdyby nie \"zbrojna\" interwencja wielkiego kapitału. Szantaż wobec wolnego narodu to nie jest normalna sytuacja. Nie usprawiedliwiają jej wolność rynku czy swoboda przepływu kapitał&oacute;w.</p>
anonim2012.01.21 9:49
<p>http://www.faustyna.pl/</p>