Bielan - Torańska - Newsweek
Wywiady Teresy Torańskiej, kunsztowne, literackie wymagają autoryzacji. To nie jest odtworzenie realnego przebiegu rozmowy, tylko skomponowany utwór posiłkujący się "cegiełkami" czasem wyjętymi z różnych miejsc i okresów spotkań. Dla celów artystycznych. Pewne partie efektowne w czytaniu mogą mieć wymowę niezgodną z intencjami i przekonaniami rozmówcy, słowem mijać się z prawdą (wszystko, co słyszymy przechodzi przez filtr naszych poglądów i emocji). Stąd konieczność autoryzacji i chwała za to autorce. Nie przekonują mnie jednak argumenty Teresy Torańskiej, które padają w rozmowie z Tomaszem Machałą na jego blogu. Odpowiadając na pytanie Machały: "Adam Bielan twierdzi, że nigdy nie udzielił wywiadu "Newsweekowi", a rozmawiał z Panią tylko do książki o Smoleńsku, Torańska lekko sobie przeczy: "Moim rozmówcom zawsze mówię, co z tej rozmowy powstanie. Zawsze robię rozmowy w dwóch wersjach - jedna do książki, druga do gazety. Wtedy nie rozmawialiśmy gdzie co się ukaże. "Zatem zawsze mówi,