Dziennikarze TVP bronią grafików zwolnionych za flagi
– Kara jest zbyt surowa, a zrzucanie całej winy na grafików niesprawiedliwe, bo przecież za program odpowiadają wydawcy – wyjaśnia pracownik TVP, zastrzegając anonimowość.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231840
– Kara jest zbyt surowa, a zrzucanie całej winy na grafików niesprawiedliwe, bo przecież za program odpowiadają wydawcy – wyjaśnia pracownik TVP, zastrzegając anonimowość.
Tyle, że tak nie jest. Prawo i Sprawiedliwość, wreszcie (może jest to wpływ istnienia Solidarnej Polski, która zagraża im z prawej strony, może koalicji z Prawicą Rzeczpospolitej, a może – czego też wykluczać nie należy – głębszej konwersji liderów tej partii) postanowiła poważnie potraktować własne deklaracje o chrześcijańskim myśleniu. I dlatego wprowadziła do Sejmu dwa projekty, które mają bronić ludzkiego życia, które niszczone jest w trakcie zapłodnienia in vitro. Było, oczywiście od samego początku jasne, że wywołają one skandal, że dziennikarze i politycy innych partii rzucą się na ten projekt jak pies na sukę w rui, i będą się na nim wyżywać do upadłego. Łatwo się było także domyśleć, że propagandyści związani z PO wykorzystają te projekty, by przesłonić nimi inne sprawy, choćby finansowe, a media zaczną znowu budować wizję PiS jako talibanu, co nie przełoży się na większe poparcie tej partii w sondażach.
Po dwóch latach swojego śledztwa i przetrzymywania wraku polskiego Tu-154M Rosja zakończy postępowanie. Jak ustaliliśmy, to będzie koniec sprawy dla Moskwy, bo śledztwo zostanie po prostu umorzone przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej. Takie informacje Rosjanie przekazali polskim prokuratorom podczas ostatnich rozmów.
Polska Konstytucja nie wprowadza zasady "świeckości" państwa, natomiast potwierdza jego bezstronność w sprawach światopoglądowych i religijnych. Wyraźnie mówi o tym art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, brzmiący: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę wyrażania ich w życiu publicznym”. Konstytucyjna „świeckość” państwa – interpretowana jako nieobecność elementów religijnych w płaszczyźnie życia państwowego bądź na terenie instytucji publicznych - należy do rzadkości. W Europie obowiązuje we Francji (na poziomie konstytucyjnym) oraz w Słowenii. W Słowenii jest konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 1999 r., który interpretując ustawę o edukacji podkreślił zakaz działalności religijnej we wszystkich szkołach i przedszkolach, na skutek czego usunięto lekcje religii z budynków szkolnych. W minionym stuleciu zasada „świeckości” była jednym z fundamentów ustrojowych ZSRR,
Jak podała państwowa agencja Xinhua, z wszczętego śledztwa wynika, że urzędnicy "użyli okrutnych środków", aby zmusić Chinkę do wyrażenia zgody na aborcję. Pod nieobecność męża, kobieta została siłą zabrana z domu, a w szpitalu - pod przymusem - podpisała stosowne dokumenty, w efekcie czego zamordowano jej nienarodzone dziecko. Tłumaczono, że jego urodzenie "naruszałałoby reguły polityki jednego dziecka".
Mathew zapadł w śpiączkę po wypadku motocyklowym, w wyniku którego doznał pęknięcia czaszki. Lekarze mówili, że nigdy się nie obudzi. Jednak głos jego dziewczyny Andy Nurul doprowadził do cudu.
Prace nad budową meczetu przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich stanęły w miejscu. Tymczasem w stolicy może wyrosnąć kolejne miejsce spotkań muzułmanów. Mieszkańcy dzielnicy Warszawa Włochy już obawiają się, że ich spokojna okolica zamieni się w swoiste muslim town. Tym bardziej, że meczet chce wybudować Stowarzyszenie Ahmadiyya - sekciarski odłam nieuznawany przez ortodoksyjnych muzułmanów, którzy nawet nie wpuszczają jego członków do Mekki...
„... katolicki duchowny publikuje na łamach "Frondy" tekst o tym, że w Kościele pleni się mafia, która zajmuje się m.in. czymś bardzo brzydkim - krzywdzeniem najsłabszych. Że księża z tej mafii są świadomie kryci przez wysoko postawionych hierarchów” - zauważa Skwieciński i dodaje: „wydawałoby się, że Katarzyna Wiśniewska, kreowana na "wewnętrznego" krytyka Kościoła czołowa harcowniczka na gazetowym froncie walki z katolickim zabobonem powinna takim tezom może nie od razu przyklasnąć, ale w każdym razie pochylić się nad nimi z troską, poddać poważnej refleksji. A tu jaka niespodzianka - nic z tych rzeczy. Wręcz odwrotnie - Wiśniewska usiłuje zdemolować artykuł ks. Dariusza Oko”.
- Jest to jeden z najbardziej zaskakujących pomysłów, jaki mógł się pojawić - komentował Krzysztof Kwiatkowski z PO. - Wprowadzenie całkowitego zakazu zabiegów in vitro i robienie z tych zabiegów przestępstwa to nowa próba definicji słowa 'przestępstwo' - dodał b. minister sprawiedliwości. Jego zdaniem dostrzeganie w zabiegach in vitro czegoś, co może uczynić krzywdę społeczeństwu, jest zabiegiem „wyjątkowo szkodliwym i niebezpiecznym”.
Nie lubię używać niepotrzebnie bombastycznych porównań. Tracą one wówczas swoją moc. Niestety bulwersujący wyrok niemieckiego sądu, który wpisuje się w antyreligijną krucjatę wymierzoną w krzyże w miejscach publicznych oraz symbole islamu, które rzekomo przeszkadzają ateistom ( za głośne Minarety) zmusza do stawiania mocnych tez. Wyrok sądu w Kolonii naprawdę każe poważnie zastanowić się nad wolnością we współczesnej Europie. Przeraża bowiem nawet nie sam wyrok, ile to kogo dotknął. Do tej pory to chrześcijanie, którym agresywni laicyści ograniczali prawa do wyznawania własnej religii, przekonywali, że laicyści nie mieliby odwagi by uderzyć w muzułmanów i wyznawców judaizmu. Okazuje się, że taką odwagę mają. Na dodatek niemieccy sędziowie nie dostrzegli jak kuriozalnie brzmi uzasadnienie ich decyzji. „Taka zmiana narusza interesy dziecka, nie pozwalając mu później na podjęcie swobodnej decyzji o swej przynależności religijnej” – czytamy w ogłoszonym wyroku sądu w Kolonii. Zdaniem sądu
Były oficer UB 86-letni Jerzy K. został prawomocnie skazany na trzy lata więzienia za znęcanie się nad więźniami politycznymi okresu stalinowskiego. Wyrok oznacza, że może spodziewać się wezwania do odbycia kary. - Niech posiedzi choć trochę; ja w więzieniu za nic spędziłem 8 lat - mówił 86-letni b. żołnierz AK Wacław Sikorski, torturowany przez K. w UBW styczniu br. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał - jak chciał pion śledczy IPN - że w 1948 r. K. znęcał się fizycznie i psychicznie nad Sikorskim i Władysławem Jedlińskim, który już nie żyje. Sąd potwierdził, że polegało to na ich wielokrotnych i wielogodzinnych przesłuchaniach, biciu gumą i żelazem owiniętym w ręcznik, przypalaniu włosów, skuwaniu na noc kajdankami, zamykaniu w karcerze, nakazywaniu przysiadów, przyciskaniu głowy do ściany, kopaniu, ubliżaniu i grożeniu - w celu zmuszenia ich do przyznania się do rzekomego szpiegostwa. Według pełnomocnika Sikorskiego K. był "prawą ręką" Humera - osławionego szefa departamentu śle
Znamy nowe rządowe plany ograniczenia ulgi na dzieci. W porównaniu ze starym projektem wzrośnie zarówno limit dla rodziców wychowujących jedno dziecko, jak i ulgi dla rodziców posiadających czworo lub więcej dzieci - dowiedział się reporter RMF FM. Wczoraj rząd odrzucił dotychczasowy projekt ograniczenia ulgi i zapowiedział wyraźne jego złagodzenie.
- Taka zmiana narusza interesy dziecka, nie pozwalając mu później na podjęcie swobodnej decyzji o swej przynależności religijnej – czytamy w ogłoszonym wyroku sądu w Kolonii. Zdaniem sądu o obrzezaniu powinni decydować sami zainteresowani po uzyskaniu pełnoletności. Telewizja ARD nazwała wyrok „krokiem milowym”.
Po tym, jak temat ten poruszył Zbigniew Siemiątkowski, zaczął mieć kłopoty w sprawie więzień CIA. Gdy mówił o tym generał Gromosław Czempiński, zaczęła ścigać go prokuratura. Teraz trudno jest mi uwierzyć w samobójczą śmierć generała Sławomira Petelickiego. Znałam go.
Pani syn był w delegacji, która miała zainteresować amerykańskich polityków wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej. Choć próby są podejmowane, ciągle w tej sprawie jest za oceanem cisza.