Policja znalazła sprawcę potrącenia w kilka godzin. Dlaczego nie umie znaleźć porwanego dziecka przez rok?
Policjanci z Pruszkowa potrzebowali zaledwie kilku godzin, aby ustalić i zatrzymać kierowcę podejrzewanego o potrącenie młodej kobiety w Piastowie i ucieczkę z miejsca wypadku. To niewątpliwy sukces funkcjonariuszy. Rodzi jednak niewygodne pytanie: skoro współczesna policja potrafi tak szybko odtworzyć trasę ucieczki dorosłego człowieka, zidentyfikować go i zatrzymać, dlaczego w sprawach dzieci ukrywanych przez jednego z rodziców egzekwowanie prawomocnych orzeczeń sądów potrafi ciągnąć się miesiącami?