Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują
PIERWSZE CZYTANIE Chrystus dla was stał się ubogim
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem miłość.
PIERWSZE CZYTANIE Chrystus dla was stał się ubogim
Dlaczego młodzi nie powinni mieszkać razem przed ślubem? Ks. Piotr Pawlukiewicz
Panie mój, Ty też stałeś się człowiekiem i wziąłeś ciało z Matki Dziewicy. Ty też za ziemskiego życia zechciałeś mieć Matkę. Dziś jest święto wszystkich matek. Dziękuję Ci za moją matkę. Jej zawdzięczam to, że jestem. Z niej wziąłem swoje ciało, swoją krew. Ona mnie karmiła swoim mlekiem. Ona nic za to nie chce ode mnie, pragnie tylko i modli się, abym był dobry i w życiu szczęśliwy. Dziś powiem jej wiele razy, że za wszystko jej dziękuję, że kocham ją zawsze i zawsze będę jej radością. Tobie dziś, Panie, dziękuję za cud, jakim jest moja matka.
,,Nie myl miłości z seksem, bo cena może być straszliwa''
PIERWSZE CZYTANIE Dekret Soboru Jerozolimskiego
Ks. Sławomir Kostrzewa: Prawdziwa miłość nie ucieka spod krzyża
PIERWSZE CZYTANIE Szukanie prawdziwej mądrości
PIERWSZE CZYTANIE Modlitwa prześladowanego Jeremiasza
Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek doświadczyć poczucia skrzywdzenia? Czy zranił Cię ktoś dla kogo byłeś gotowy wiele zrobić? Zapewne tak… Każdemu z nas przychodzi żyć z mniejszą lub większą krzywdą, z negatywnymi uczuciami. Na dłuższą metę jest to jednak nie możliwe…
,,W oczach Bożych prawdziwe nawrócenie to takie, które jest nawróceniem serca''
14 lutego, w liturgiczne wspomnienie św. Walentego, na całym świecie świętują zakochani. Zazwyczaj obchody tego dnia skupiają się wokół obdarowywania ukochanych różnymi upominkami. Są jednak na świecie miejsca, w których świętowanie tego dnia ma znacznie bardziej fantazyjny charakter.
1. Jest jedna cnota, bez której nie można sobie wyobrazić ludzkiego życia, cnota, która łagodzi napięcia, rozwija inicjatywę, popycha ludzi do bohaterskich czynów, jest motorem wszelkiego ludzkiego działania. Cnota, która jednoczy ludzi i narody ze sobą, a tej cnocie na imię: miłość.Jeśli Chrystus w dzisiejszej ewangelii na pytanie uczonego w Piśmie, które jest największe przykazanie, odpowiedział, że jest nim przykazanie miłości bliźniego i Boga, chciał przez to powiedzieć, że bez tego przykazania nie można sobie wyobrazić ludzkiego życia.Ale właściwie, co to jest miłość? Najtrudniejsze do odpowiedzi pytanie. Można powiedzieć, że Chrystus odpowiedział na nie, nie tyle słowami, ile całym swoim życiem. Dlatego mógł pod koniec swojego życia powiedzieć że: „większej miłości nikt nie ma jak ten, kto życie swoje daje za przyjaciół swoich” (J 15,13). Dlaczego mamy obowiązek kochać Boga?2. Bo On nas pierwszy umiłował. Z miłości ku nam stworzył świat i oddał go człowiekowi pod panowanie. Człow
Te dziesięć wieków historii ludzkości określone zostało średnimi przez złośliwość. Ludzie oświeceni najchętniej nazwaliby je ciemnymi, lecz sąd wartościujący należało przemycić w bardziej ogładzonej formie. Tak więc pomiędzy starożytnością a Kartezjuszem mamy do czynienia z okresem pewnego zastoju w dziejach myśli, z enigmatyczną i nieciekawą kulturą przez którą trzeba się szybko prześlizgnąć, aby odnaleźć dziedzictwo Akademii Platona dopiero w refleksji Erazma z Rotterdamu. Gotyk to barbarzyńska sztuka podporządkowana kultowi religijnemu, wykorzystująca raczej człowieka niż mu służąca. Ludzie wychowani na encyklopediach i popularnych podręcznikach mogą tę myśl skutecznie rozwinąć i podsumować stwierdzeniem, że do średniowiecza wracać nie ma po co, a wszelkie sentymenty w tym kierunku zagrażają rozwojowi cywilizacji europejskiej. Lecz za postępem ciągnie się zawsze reakcja, wierząca w przeszłość, a nie zawsze doceniająca przyszłość. Czas więc na apologię średniowiecza. Nie po to, żeby
Jestem wiary muzułmańskiej i narodowości tureckiej. Z zawodu jestem rzeźbiarką i nazywam się Sermin Giiner. W 1983 r. pewien młody kapłan franciszkański zwrócił się do mnie z prośbą, bym wykonała popiersie z brązu przedstawiające jego współbrata zakonnego, który oddał własne życie w hitlerowskim obozie koncentracyjnym, aby uratować życie pewnego ojca rodziny. To właśnie on, nieodżałowanej pamięci o. Renato Bernardi, zmarły w 1987 r. w wypadku samochodowym, którego poznałam nieco wcześniej w bazylice Św. Antoniego w Istambule, zaznajomił mnie z o. Maksymilianem. Przedstawił mi w skrócie losy tego polskiego zakonnika, którego niedawno Kościół ogłosił świętym, i wyjaśnił mi, że wspólnota franciszkańska Św. Antoniego chciała utrwalić jego pamięć w brązie i przedstawić go jako przykład altruizmu nie tylko chrześcijanom, ale również bardzo wielu muzułmanom, którzy przychodzą modlić się do bazyliki Św. Antoniego, oraz licznym gościom zwiedzającym i podziwiającym tę dostojną świątynię.