Tag

Tag: miłość

Wszystkie artykuły powiązane z tagiem miłość.

Ks. Adam Boniecki (fot. Piotr Drabik/Wikipedia)

Kościół

Ks. Boniecki: Nie ma Kościoła bez miłosierdzia

Ks. Adam Boniecki w najnowszym numerze „Tygodnika Powszechnego” pisze o działalności charytatywnej Kościoła. Redaktor senior uważa, że w czasach, kiedy Kościół jest bezpardonowo rozliczany, warto przypomnieć, jakie naprawdę zadania ma ta bosko-ludzka instytucja. Duchowny powołuje się na encyklikę papieża Benedykta XVI „Deus Caritas est”.

Fot. Cosmopolitan

Wiadomości

Cosmopolitan: „Jak aborcja zmieniła naszą relację”

W specjalnym raporcie dołączonym do lutowego numeru Cosmopolitan można znaleźć artykuł Liz Welch pt. „Jak aborcja zmieniła nasz związek”. Autorka tekstu, na podstawie historii kilku wybranych par, dochodzi do wniosku, że aborcja może być swoistego rodzaju testem dla związku, a nawet „cementem”, spajającym kobietę i mężczyznę. Usunięcie ciąży może jednak skończyć się także rozstaniem (ach, co za odkrywczy wniosek!).

Fot. Morgue File

Wiadomości

7 sposobów na udaną rodzinę

Darek "Maleo"Malejonek, jeden z największych muzyków polskiej sceny reggae, twórca genialnego zespołu HOUK, zdradza portalowi Stacja7.pl, siedem sposobów na udaną rodzinę.

fot. omar franc/sxc.hu

Wiadomości

Świadectwo Kasi i Bartka: kłócili się z Bogiem o ... dziecko i je wymodlili!

Kasia i Bartek są małżeństwem od jedenastu lat, zawsze zaangażowani w wiarę i życie Kościoła, należący do wspólnoty, oboje muzycy. Jednak przez kilka lat borykali się z niepłodnością – doskwierającym brakiem pojawienia się na świecie upragnionej istoty. Zgodzili się opowiedzieć o swoim kłóceniu się z Bogiem, zmaganiu ze sobą i w końcu doświadczeniem, że to Bóg „kule nosi”.

Papież Franciszek (fot. gaudiumpress/Flickr.

Kościół

Papież Franciszek: "my już na co dzień żyjemy w czasach ostatecznych"

Ostatnie godziny w roku przypominają nam, że my już na co dzień żyjemy w czasach ostatecznych. Wraz z przyjściem Chrystusa na świat czas się wypełnił, nie będzie już żadnego nowego objawienia – mówił o tym Papież Franciszek na nieszporach uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki Maryi z adoracją eucharystyczną i dziękczynnym Te Deum za miniony rok. Przy tej okazji Ojciec Święty zachęcił zgromadzonych do rocznego rachunku sumienia: „Kiedy dobiega końca rok 2013, zbieramy w jedno przeżyte dni, tygodnie, miesiące, aby wszystko oddać Panu – powiedział Papież. – I zapytajmy się: jak przeżyliśmy czas, jaki On nam dał? Czy użyliśmy go przede wszystkim dla siebie, dla własnej korzyści, czy też umieliśmy go poświęcić także dla innych? A Bóg? Ile czasu zarezerwowaliśmy, aby «przebywać z Nim» w modlitwie, w milczeniu? Dziś wieczorem kończymy Rok Pański 2013, dziękując i prosząc o przebaczenie. Dziękujemy za wszystkie dobrodziejstwa, jakimi obdarzył nas Bóg, a zwłaszcza za Jego cierpliwość i wiernoś

fot. Edgar Jimenez/Wikipedia

Kościół

"Aby być płodnym, potrzebna jest pokora"

Aby być płodnym, potrzebna jest pokora. Takie zdanie wyraził Papież Franciszek podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W ten sposób nawiązał w homilii do dzisiejszych czytań mszalnych, w tym do ewangelicznej sceny zapowiedzi narodzenia Jana Chrzciciela. Jak zaznaczył Ojciec Święty, w Biblii wielokrotnie pojawia się motyw niepłodnych kobiet, które otrzymują jednak dar życia dzięki Bożej interwencji. Dotyczy to nie tylko faktu fizycznej bezpłodności, ale także braku nadziei na posiadanie potomstwa. „Pan wkracza w życie tych kobiet, by nam powiedzieć: «Ja mam moc dać życie» – mówił Franciszek. – Także u proroków znajdujemy wizję pustyni, pustkowia niezdatnego dla drzew, niezdolnego, by zrodził się tam owoc czy zakiełkowało cokolwiek. «Jednak pustynia – powiadają prorocy – będzie jak wielki las, zakwitnie». Czy pustynia może rozkwitnąć? Tak. Czy bezpłodna kobieta może dać życie? Tak. Oto obietnica Pana: Ja mogę! Ja mogę z posuchy, z tego waszej uwiądu, wyprowadzić życie, zbawienie!

fot. Adam Pawłowski Facebook

Kościół

Ewangelizacja pod klubem go-go

Przyciągnął ksiądz uwagę mediów swoim wpisem na blogu o ewangelizacji pod klubami go-go. Podejrzewam, że to na zasadzie - jak mowa o seksie i Kościele to ludzie lubią czytać. A ja się cieszę, bo jest szansa, by powiedział Ksiądz o swoim pomyśle docierania do ludzi z Dobrą Nowiną.

fot. Morgue File

Kościół

Źródła zdrady małżeńskiej w kulturze Zachodu

Analizy i diagnozy dotyczące stanu współczesnego życia małżeńskiego zwykle sprowadzają się do powtarzania kilku dość wytartych sloganów z katalogu wartości społeczeństwa konsumpcyjnego. Mówi się o indywidualizmie, materializmie, znudzeniu, niedopasowaniu seksualnym i psychologicznym, sekularyzacji. Uogólniając, słabość małżeństwa tłumaczy się względami psychologicznymi lub społecznymi, nieraz się je mniej lub bardziej medykalizuje, co sprawia wrażenie, że ten rodzaj trudności jest naturalny. Katalog tych trudności uznaje się za możliwy do rozwiązania w sposób techniczny (np. przez poszukiwanie nowych doznań seksualnych) lub przyznaje się, że trudności damsko-męskie są ogólnie nierozwiązywalne z powodu jakiejś rzekomej niekompatybilności osób odkrytej po latach. Wtedy propozycją jest już tylko separacja i rozwód. Niewielu autorów próbowało i próbuje dostrzec głębsze prądy zawarte w naszej kulturze, pozwalające rzucić mocniejsze światło na nietrwałość naszych relacji małżeńskich. W istoc

fot.cruxbrasil/sxc.hu

Wiadomości

Świadectwo: „Brałem marihuanę, wąchałem gaz od zapalniczki i kleje…”

Kiedy pytam dzisiaj samego siebie, dlaczego wpadłem w narkotyki, to do końca nie znam na to odpowiedzi, jednak myślę, że duży wpływ miała moja rodzina, w której się wychowałem. Kiedy miałem siedem lat to ojciec wyprowadził się z domu, bo miał problem z alkoholem i praktycznie go nie znałem. Myślę, że brak miłości w domu popycha do tego, aby szukać jej poza nim. I w końcu ląduje się na ulicy. Ja jestem z Tychów, a tam są właściwie same bloki, mieszanka ludzi z różnych terenów Polski, więc miejsce jest nieciekawe. Jak szedłem do Pierwszej Komunii Św. to już regularnie paliłem fajki.

Fot. Ali Mansuri, Wikipedia

Kościół

To ten sam Bóg, choć inaczej rozumiany. Jeszcze o islamie i chrześcijaństwie

Zacznę od kilku zastrzeżeń. Nie jestem wielbicielem islamu i nie sądzę, by można było i nalażało uznawać go za religię pokoju i miłości. Jestem w pełni świadomy ogromnych różnic (także w antropologii), relacji do Boga i rozumienia Go jakie dzielą chrześcijan i muzułmanów. Daleko mi do przekonywania, że islam nie zagraża stabilności Europy. Ale to wszystko nie oznacza, że możemy budować wizję teologicznie nie do usprawiedliwienia, czyli opinię, że wierzymy w innego Boga.