O. prof. Napiórkowski: KOŚCIÓŁ - miłujący Bóg i grzeszny człowiek
Wywiad Tytusa Wandasa OFM, redaktora naczelnego „Franciszkańskiego Biuletynu Informacyjnego”, z o. prof. Andrzejem Napiórkowskim, paulinem, Kraków, 17.04.2015
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem miłość.
Wywiad Tytusa Wandasa OFM, redaktora naczelnego „Franciszkańskiego Biuletynu Informacyjnego”, z o. prof. Andrzejem Napiórkowskim, paulinem, Kraków, 17.04.2015
"Wszystkich zaś koniec jest bliski. Bądźcie więc roztropni i trzeźwi, abyście się mogli modlić. Przede wszystkim miejcie wytrwałą miłość jedni ku drugim, bo miłość zakrywa wiele grzechów" (1P 4,7-8).
"Uczyliśmy, że każda dusza - nawet obciążona grzechami, usidlona przez występki, spętana przez pokusy, schwytana przez świat zewnętrzny, uwięziona przez ciało... nawet, mówię, tak skarana i pogrążona w rozpaczy; uczyliśmy, że jednak jest w stanie powrócić do siebie, dzięki czemu będzie mogła nie tylko odetchnąć na nowo nadzieją zmiłowania, nadzieją miłosierdzia - będzie też mogła ośmielić się zabiegać o zaślubienie Słowa, będzie mogła bez obaw wejść w przymierze zespolenia z Bogiem, będzie mogła bez lęku ciągnąć u boku Króla Aniołów słodkie jarzmo miłości. Bo czy w Tym, którego wspaniały obraz widzi się w sobie, o świetnym podobieństwie, do którego się wie, jest coś, co nie budziłoby spokojnej śmiałości?
Portal Fronda.pl: Nakładem wydawnictwa Esprit na księgarskie półki trafiła właśnie książka "Moc z wysoka. Opowieść o Duchu Świętym". Skąd pomysł, by wydać zapomniane konferencje o. Joachima Badeniego?
Piłsudski rzucił takie hasło, mówił, że „trzeba zacząć tworzyć czyny”, ale powiedział i coś więcej: „dopóki społeczeństwo jest bierne, spodziewa się wszystkiego od wypadków, od innych – tylko nie od siebie – nic nie nastąpi [...]" - pisze Bohdan Urbankowski w swojej książce "Józef Piłsudski. Marzyciel i strateg".
Ojciec Święty w homilii odniósł się do dzisiejszej Ewangelii i dialogu Jezusa z Piotrem, w którym słyszymy potrójnie zadane pytanie: „Czy miłujesz Mnie?”
Raport został przygotowany przez Egipcjanina Samuela Tadrosa, który na co dzień zajmuje się monitorowaniem wolności religijnej. Według niego najbardziej niepokojącą nie jest oficjalna dyskryminacja chrześcijan, czy działalność terrorystów i islamistów, ale przemiana, która zaszła w mentalności zwykłych muzułmanów. Łatwo jest podburzyć tłumy przeciw chrześcijańskim sąsiadom.
Gdy czyta się historię skrzywdzonego wielokrotnie przez starszych dziecka, które zgwałcone przez brata, któremu ufało, urodziło inne dziecko; gdy dowiaduje się, co działo się z nią później łzy same cisną się do oczu. A jednocześnie rośnie podziw wobec kobiety, która zmaga się obecnie z depresją i uzależnieniami, a która jest – niezależnie od wszystkiego – bohaterką. Prawdziwą bohaterką, od której uczyć człowieczeństwa mogą dorośli mężczyźni i kobiety.
Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».
Dziwią się niektórzy, że w Polsce można się pasjonować problemami, które zaistniały przed 900 z górą laty. Król i biskup. Państwo i Kościół. I do dzisiaj brak wyjaśnienia, które by zadowoliło obie strony. Kościół przechylił spór na swoją stronę, kanonizując zamordowanego biskupa. Ale też i króla nie wsadził do piekła, gdyż częstokroć mówił o jego pokutowaniu, o pobożnym zakończeniu żywota, o grobie w Osjaku.
„Wtem zobaczyłam pewną duszę,która się rozłączała od ciała w strasznych mękach. O Jezu, kiedy mam to napisać, drżę cała na widok okropności, które świadczą przeciw niej... Widziałam, jak wychodziły z jakiejś otchłani błotnistej dusze małych dzieci i większych, jakie dziewięć lat; dusze te były wstrętne i obrzydliwe, podobne do najstraszniejszych potworów, do rozpadających się trupów, ale te trupy były żywe i głośno świadczyły przeciw duszy tej, którą widzę w skonaniu; a dusza, którą widzę w skonaniu, jest to dusza, która pełna była zaszczytów i oklasków światowych, a których końcem jest próżnia i grzech. Na koniec wyszła niewiasta, która trzymała jakoby w fartuchu łzy, i ta bardzo świadczyła przeciw niemu. O godzino straszna, w której widzieć trzeba wszystkie czyny swoje w całej nagości i [nędzy]; nie ginie z nich ani jeden, wiernie towarzyszyć nam będą na sąd Boży. Nie mam wyrazów ani porównań na wypowiedzenie rzeczy tak strasznych, a chociaż zdaje mi się, że dusza ta nie jest potępio
O kryteriach prawdziwej miłości mówił Papież podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Wyjaśnił, że polega to na konkretach, które się komunikuje innym, od czego nie są zwolnieni nawet klauzurowi mnisi i mniszki.