O konkretnej pomocy dla chrześcijan w Afryce
Rozmawiamy z ks. Mirosławem Gucwą, Wikariuszem Generalnym Diecezji Bouar w Republice Środkowej Afryki, która ucierpiała podczas walk.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem miłość.
Rozmawiamy z ks. Mirosławem Gucwą, Wikariuszem Generalnym Diecezji Bouar w Republice Środkowej Afryki, która ucierpiała podczas walk.
Papież nawiązał do Jezusowej uwagi o drzazdze w oku brata i belce we własnym oku. Zwrócił przy tym uwagę, że słowa te padają zaraz po zachęcie do pokory. „Ci, którzy żyją z osądzania bliźnich, z mówienia źle o drugich, są obłudnikami, bo nie mają siły ani odwagi, by dostrzec własne niedoskonałości – mówił Ojciec Święty. – Pan wyraża się tu zwięźle. Dopowie potem, że ten, kto w swoim sercu żywi choć trochę nienawiści wobec brata, ten jest zabójcą... Także Apostoł Jan w swoim Pierwszym Liście powie to jasno: kto nienawidzi swego brata, kroczy w ciemnościach; kto sądzi brata, kroczy w ciemnościach. Chrześcijanin zabójca... To nie ja mówię, tylko Pan. I tu nie ma miejsca na subtelności. Jeśli mówisz źle o bracie, zabijasz go. I my, za każdym razem gdy to czynimy, naśladujemy czyn Kaina, pierwszego zabójcy w dziejach”. Jak zaznaczył Franciszek, w czasach, gdy tyle mówi się o wojnach i potrzebie pokoju, należy zacząć od własnego nawrócenia w tej dziedzinie. Nie ma bowiem niewinnych ploteczek
Tak o liście Papieża mówi kard. Gianfranco Ravasi. Wspomniane spotkania dialogu z niewierzącymi organizuje właśnie kierowana przez niego Papieska Rada Kultury.
W rozważaniu poprzedzającym modlitwę maryjną Ojciec Święty nawiązał do Ewangelii dzisiejszej niedzieli, gdzie Jezus zachęca uczniów do pójścia za Nim drogą krzyża, wyrzekając się innych dóbr. Jego słowa idą pod prąd wyobrażeniom o zwycięskim Mesjaszu, królu Izraela. Jezus nie pozostawia jednak złudzeń, bo wie, że w Jerozolimie czeka Go krzyż, ofiara z samego siebie dla przebaczenia naszych grzechów.
Mówił o tym Papież Franciszek podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W homilii, nawiązując do ewangelicznej dyskusji o łuskaniu kłosów w szabat, zwrócił uwagę na specyficzną mentalność adwersarzy Jezusa, którzy mnożą nakazy i zakazy, jednak bez zastanowienia się nad ich sensem. Ta faryzejska logika grozi także chrześcijanom. Jedni z nich czują przymus czynienia jakichś pobożnych rytuałów, ale oderwanych od kontekstu wiary. Drudzy poszukują rzeczy nadzwyczajnych, np. prywatnych objawień czy innych spektakularnych znaków nadprzyrodzoności. W obu przypadkach mamy do czynienia z „chrześcijanami bez Chrystusa” – stwierdził Papież zaznaczając, że prawdziwe Objawienie zakończyło się wraz z Nowym Testamentem. „Jak jest zatem reguła, by być z Chrystusem, a nie stać się chrześcijanami bez Chrystusa? Jaki znak wyróżnia daną osobę, że jest chrześcijaninem z Chrystusem? Reguła jest prosta: ważne jest tylko to, co prowadzi do Jezusa oraz to, co od Niego pochodzi – mówił Papież. – Jezus jest
I dodaje, że "Przekleństwem jest sytuacja, w której myli miłość i przyjaźń z pożądaniem i romansowaniem".
Natasza St.Pier nie jest pierwszą piosenkarką, która zachwyciła się Teresą z Lisieux. Żyjąca na początku XX wieku Edith Piaf, która został cudownie uleczona za jej wstawiennictwem ze ślepoty, woziła na swoje koncerty relikwie świętej, często powtarzając: „Tereso, ja dla Ciebie śpiewam!”. Jaka była ta święta, która tak łatwo podbija serca światowych sław?
"Jest zawadą i zawsze będzie. Kto, do cholery, się nim zajmie????? Żaden pracodawca go nie wynajmie, żadna normalna dziewczyna nie wyjdzie za niego/nie pokocha go, a ty nie będziesz żyła wiecznie. Osobiście (sądzę), że wszelkie zdrowe części jego ciała powinno się wziąć i podarować nauce”"
Św. Jan Eudes (1601-1680), był kapłanem z całego swojego serca głoszącym chwałę Dwóch Serc Niepokalanego Serca Maryi i Najświętszego Serca Pana Jezusa. Znany jest jako założyciel kilku zgromadzeń zakonnych, ale z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że jego największy wkład w duchowość Kościoła, to właśnie kult Bożych Serc. Najważniejsze dzieło św Jana Eudesa „Przedziwne Serce Najświętszej Matki Bożej” ukazało się po jego śmierci w 1681 r. Było ono wynikiem pewnej teologicznej walki, ponieważ ta myśl jak na tamte czasy była bardzo nowatorska, mówiła o Miłości pomiędzy Sercami i jak ją mamy naśladować. Św. Jan Eudes, popularyzował akt strzelisty „Zdrowaś, Serce Najświętsze! Zdrowaś, Najukochańsze Serce Jezusa i Maryi!”
Ta lekarka, misjonarka i obrończyni życia, która zginęła podczas trzęsienia ziemi na Haiti w 2010 roku, żyła – zdaniem świadomów – prawdziwie franciszkańskim duchem. To ona wpadła na pomysł powołania Duszpasterstwa Dzieci, którego celem było zmniejszenie śmiertelności niemowląt, a także pomoc matkom w okresie ciąży. Obecnie, tylko w Brazylii, założona przez nią organizacja pomaga 2 milionom matek i dwu milionom dzieci, a także otacza opieką niemal 100 tysięcy ciężarnych kobiet.
Ten film obejrzały już tysiące ludzi na całym świecie. I choć jest on niezwykle prosty, to z całą moca pokazuje cud rodzicielskiej miłości i życia. Na wyrwanych z zeszytu kartkach w niezwykle prosty sposób kobieta opisuje swoje nadzieje, strach i ból. A na jej twarzy widać zwyczajną, niezmiernie prostą miłość. Miłość matki do swojego dziecka.
To kazanie było wielkim apelem o solidarność. - Chciałbym zaapelować do tych, którzy mają więcej zasobów, do władz publicznych i do wszystkich ludzi dobrej woli zaangażowanych na rzecz sprawiedliwości społecznej: pracujcie niestrudzenie na rzecz świata sprawiedliwszego i bardziej solidarnego! Nikt nie może pozostać obojętny na nierówności, które wciąż istnieją na świecie! Niech każdy na miarę swoich możliwości i odpowiedzialności wnosi swój wkład, by położyć kres tak wielu niesprawiedliwościom społecznym. To nie kultura egoizmu, indywidualizmu, która często panuje w naszym społeczeństwie, buduje świat bardziej ludzki, i do niego prowadzi, ale kultura solidarności. Trzeba w drugim człowieku widzieć nie konkurenta lub numer, ale brata, a wszyscy jesteśmy braćmi – mówił papież.
Jeździ Ojciec po całym świecie, głosząc Ewangelię. Czy usłyszał Ojciec jakieś konkretne Boże wezwanie do podjęcia takiej posługi?
Inne badania, których wyniki opublikowano w tym samym czasopiśmie pokazują natomiast, że wyobrażenia o życiu seksualnym są kształtowane u współczesnej młodzieży przez dwa czynniki: telewizję i rówieśników. Te zaś dążą zasadniczo do jednego: jak największej koncentracji na seksie. Im szybciej tym lepiej. Jednak doświadczenia ostatnich 50 lat dowiodły, że łatwy seks to w konsekwencji trudna rodzina.