Wiadomości
Wychudzone ciała, kruche i powykręcane stawy, odpadające kończyny. Anorektyczne, blade zombie-dziewczynki snują się w scenerii makabrycznej szkoły średniej, w której najsilniejszym przejawem witalności jest rozerotyzowany image każdej z nich: agresywny makijaż, krótka spódniczka, kły w wydętych i nabrzmiałych krwią usteczkach. Szafki w kształcie trumienek, okna imitujące witraże opuszczonych katedr, pajęczyny, posągi, podziemia. Czy to nowy horror klasy B? A może sen amerykańskiego nastolatka, który za dużo się takich filmów naoglądał? Nie, to świat wykreowany na potrzeby promocji lalek, które z olbrzymią popularnością konsumują dzieci na całym świecie mnożąc zyski koncernu Mattel.