Tag
Tag: bóg
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem bóg.
O ludziach którzy nie umarli, lecz zostali porwani do Nieba
Pierwszym człowiekiem, który nie umarł, był Henoch, wspomniany w Księdze Rodzaju. „Gdy Jered miał sto sześćdziesiąt dwa lata, urodził mu się syn Henoch. A po urodzeniu się Henocha Jered żył osiemset lat i miał synów i córki. Jered przeżył ogółem dziewięćset sześćdziesiąt dwa lata, i umarł. Gdy Henoch miał sześćdziesiąt pięć lat, urodził mu się syn Metuszelach. Henoch po urodzeniu się Metuszelacha żył w przyjaźni z Bogiem trzysta lat i miał synów i córki. Ogólna liczba lat życia Henocha: trzysta sześćdziesiąt pięć. Żył więc Henoch w przyjaźni z Bogiem, a następnie znikł, bo zabrał go Bóg.” (Rdz. 5,18-24). O Henochu wspomina też Księga Syracha, ukazując go jako jedną z chwalebnych postaci w historii ludzkości. „Henoch podobał się Panu i został przeniesiony jako przykład nawrócenia dla pokoleń.” (Syr. 44,16)
Defilada, czyli kości mówią za nich
Latem 2012 roku archeolodzy biorący udział w pracach na uroczysku „Hubertus” w gminie Jemielnica (woj. Opolskie) natrafili na połamane ludzkie kości. To szczątki żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału dowodzonego przez kapitana Henryka Flame ps. „Bartek”, bestialsko wymordowanych przez komunistycznych siepaczy. Zbrodnia ta była częścią znacznie większej operacji prowadzonej przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, której celem była likwidacja struktur NSZ działających na Podbeskidziu. Można jednak z dużą dozą pewności powiedzieć, że to właśnie ludzie „Bartka” byli głównym celem UB-eków, którzy doskonale pamiętali upokorzenie jakie im zafundowali...
MODLITWA MAŁŻEŃSKA – instrukcja obsługi
W modlitwie Bóg uzdalnia nas do zaczerpnięcia od Niego samego Bożej mądrości oraz inspiracji. Modlitwa małżeńska, wspólna, jest widzialnym znakiem wiary w Boga. Wlewa w serca pokój zaś do umysłu wewnętrzne światło, które może dać jedynie Pan. Ostatecznie wszystkie nasze modlitwy zostaną wysłuchane, choć niekoniecznie według naszego harmonogramu. Bywamy ludźmi niecierpliwymi. Bóg ma swój terminarz ale ostatecznie działa zawsze dla wyzwolenia swego ludu.
Obietnica wyciągnięcia z Czyśćca
Szkaplerz, to część średniowiecznego ubioru. Nie znano wówczas jeszcze kroju stroju męskiego spodni, koszuli i marynarki. Podobne do dzisiejszych stroje pojawiają się w późnym średniowieczu i z początku były bardzo drogie. Ubodzy mężczyźni długo jeszcze będą ubierać się w długie tuniki, z kapturami, chroniącymi od słońca i deszczu, do których, w najprostszy sposób, pod kątem prostym doszywano rękawy. Podczas pracy ten strój łatwo plamił się z przodu, z tyłu zaś łatwo go było zabrudzić siadając. Ciągłe pranie było uciążliwe i w zawiązku z tym przez tę suknię przewieszano długi, prosty pas materiału, który z przodu i z tyłu ochraniał ciało. Nazywano tę część ubioru szkaplerzem. Do dzisiaj szkaplerz stanowi element wielu habitów zakonnych.
„Wstydź się za zbrodnię, lękaj się sądu, opłakuj stratę”
Jan di Fidanza, bo tak nazywał się w świecie, urodził się około 1218 r. W młodym wieku wstąpił do kształtującego się zakonu franciszkanów, którego został przełożonym w bardzo młodym wieku, mając tylko 39 lat. Wówczas już był uważany za wielki autorytet, zwłaszcza w dziedzinie filozofii, wykładał nie tylko na seminariach franciszkańskich, lecz także na wielu uniwersytetach. Był profesorem filozofii, teologii, kardynałem. Autorem wielu dzieł ascetycznych i duchowych.
"Byłem tak wściekły na Boga, że rzucałem krzesłami w krzyż i mówiłem bluźnierstwa"
Moje dzieciństwo było koszmarem. Pamiętam tylko, jak ojciec wracał i przewracał się na posadzkę. Nieustannie pił. Poza tym był dla mnie obcą osobą – nigdy nie zamienił ze mną ani paru słów. Wymierzał tylko nieustannie ciosy nam i mamie. Mój dziadek niejako zastąpił mi tatę, ale z drugiej strony te wzorce były ciągle niszczone przez mojego ojca. Do 13 roku życia nie miałem też kontaktu z mamą, bo wpadła w ciężką nerwicę i niestety przelewała na mnie swoje frustracje, traktujac mnie jak „ściereczkę” na problemy – krzyczała i biła mnie. Wystarczyło, że cokolwiek nie wyszło mi w szkole to wyżywała się na mnie. Jak myślałem o ojcu to odczuwałem totalną pustkę. Z powodu jego braku do 20 roku życia czułem w sobie ogromna próżnię, takie „nic” i w to „nic” zaczęła wkradać się nienawiść.
Wyczuwanie obecności złego ducha. Dar czy pokusa?
Pisanie książek na polecenie spowiedników było praktykowane przez stulecia. Skąd byśmy wiedzieli coś o doznaniach średniowiecznych mistyczek, gdyby nie przekazały nam tego na piśmie? Jeżeli same nie potrafiły pisać, komuś dyktowały. Także współcześnie źródłem wielu duchowości są pamiętniki duchowe pisane na prośbę spowiedników, lub przełożonych. Wspomnę tylko najpopularniejsze jak pisma św. Siostry Faustyny czy św. Teresy z Lisieux. Pamiętniki tych świętych zakonnic zawierają wspomnienia o atakach demonicznych. Święta s. Faustyna pisze w swoim Dzienniczku, co warto zacytować „… koło godziny jedenastej szatan szarpnął moim łóżkiem; zbudziłam się natychmiast i spokojnie zaczęłam się modlić do swego Anioła Stróża. Wtem ujrzałam dusze czyśćcowe pokutujące: postać ich była jako cień, a pomiędzy nimi widziałam wiele szatanów; jeden starał się mnie dokuczyć, rzucał się w postaci kota na moje łóżko i na stopy, a był tak ciężki, jakoby parę pudów. Modliłam się cały ten czas na różańcu; nad rane
O ateistach, którzy się modlą
Autor artykułu o ateistach, który ukazał się w The Washington Post, opowiada o mężczyźnie, mieszkańcu amerykańskiego miasta Takoma Park, o nazwisku Gold, który codziennie modli się klęcząc na kolanach. Nie było by to dziwne, wielu przecież się modli, lecz bohater tego tekstu jest … ateistą ! Gold należy do tych amerykańskich ateistów, którzy twierdzą, iż że nie wierzą w Boga, lecz mimo to, modlą się codziennie. Mają głód transcendentnego doświadczenia, a nawet nieraz go doświadczają, lecz to ich zdaniem jest za mało, aby nazwać się wierzącym w Boga. Bohaterowi artykułu podoba się w modlitwie wypowiadanie prośby "daj mi", wówczas „jakby określał, że nie wszystko może zrobić sam”.
Hadjadj: Jak mówić o Bogu?
"Co to znaczy mówić o Bogu? Czy o Bogu rozmawia się tak samo jak o meczu piłki nożnej? Czy można o Nim rozmawiać tak, jakby był jednym z przedmiotów, skoro jest On Stworzycielem wszystkiego? I pytanie najważniejsze: nawet jeśli prowadzimy głęboką rozmowę o Bogu, taką jak na przykład w poezji czy w filozofii, czy rzeczywiście rozmawiamy już o Bogu. A może boskość jest obecna we wszystkich prawdziwych słowach, na przykład w słowach podyktowanych miłością? Przeczuwamy więc, że prawdziwy problem dyskursu o Bogu jest problemem prawdy: jak mówić w prawdzie?"
Bóg jest większy od Presleya
Memphis jest stolicą fanów klasyki Rock N 'Rolla. Co roku zbierają się tam fani na „Tydzień Elvisa”. Ich idol Presley zmarł 16 sierpnia 1977, w Graceland, w swoim domu w Memphis, a ten co roku wspominany jest tam przy świecach. Czuwanie rozpoczyna się w wigilię rocznicy śmierci, 15 sierpnia i trwa cały następny dzień.
Nie taki Ojciec John Bashabora straszny, jak go media malują
Przygotowujemy się do największych w historii Polski rekolekcji, które odbędą się na Stadionie Narodowym 6 lipca, poprowadzi je tam o. John Baptist Bashobora z Ugandy. Fronda.pl rozmawia o tych rekolekcjach z Ks. Łukaszem Turkiem, który jest zwyczajnym księdzem wikariuszem, od 12 lat. Obecnie pracuje w Wołominie. Swoją drogę nawrócenia w młodości odnalazł w Ruchu Odnowy Charyzmatycznej 21 lat temu i od tej pory stara się żyć w Duchu Świętym. Prócz tego od kilku lat pełni funkcję koordynatora diecezjalnego Odnowy w Duchu Świętym w diecezji Warszawsko - Praskiej... Jaka jest rola Księdza w organizacji rekolekcji "Jezus na Stadionie"
Podróżne kaplice przy niemieckich autostradach
Umiejscowione są na tzw. MOPach czyli miejscach obsługi podróżnych. Ludzie przychodzą tam, by wyciszyć się i prosić o szczęśliwą podróż. Co ciekawe, czynią to nie tylko, Ci, którzy deklarują się jako wierzący.
Kazika pochwała wierności małżeńskiej, tradycyjnej rodziny i "dziadostwa"
W najnowszym numerze tygodnika „Sieci” można znaleźć rozmowę Roberta Mazurka z Kazikiem Staszewskim. Artysta, po raz kolejny zresztą przyznaje, że chciałby znów wierzyć. Opowiada także o przyczynach swojego odejścia od religii, do których należała m.in. nagła choroba teściowej.