Obietnica wyciągnięcia z Czyśćca - zdjęcie
16.07.13, 09:10NMP z Góry Karmel (Fot. Palminellafede/Wikipedia)

Obietnica wyciągnięcia z Czyśćca

20

Szkaplerz, to część średniowiecznego ubioru. Nie znano wówczas jeszcze kroju stroju męskiego spodni, koszuli i marynarki. Podobne do dzisiejszych stroje pojawiają się w późnym średniowieczu i z początku były bardzo drogie. Ubodzy mężczyźni długo jeszcze będą ubierać się w długie tuniki, z kapturami, chroniącymi od słońca i deszczu, do których, w najprostszy sposób, pod kątem prostym doszywano rękawy. Podczas pracy ten strój łatwo plamił się z przodu, z tyłu zaś łatwo go było zabrudzić siadając. Ciągłe pranie było uciążliwe i w zawiązku z tym przez tę suknię przewieszano długi, prosty pas materiału, który z przodu i z tyłu ochraniał ciało. Nazywano tę część ubioru szkaplerzem. Do dzisiaj szkaplerz stanowi element wielu habitów zakonnych.

Ludzie świeccy dzisiaj często szkaplerz znają w formie uproszczonej, jako dwa kawałki materiału połącznie sznurkami, przeznaczone do noszenia pod ubraniem. Nieraz nie pamiętamy, iż duchowo to oznacza dokładnie to samo, co szkaplerze habitów zakonnych, choć inaczej to wygląda. Szkaplerze te są widzialnym znakiem duchowej łączności z jakąś duchowością. Szkaplerzy jest bardzo wiele rodzajów, swoje szkaplerze osobom świeckim zaleca np. zgromadzenie zakonne marianów popularyzuje szkaplerz niebieski, księża michaelici popularyzują szkaplerz św. Michała Archanioła. Noszenie szkaplerza oznacza pewne zobowiązania codziennej modlitwy i życie określoną duchowością, a także, udział w dobrach duchowych określonego zakonu.

Najpopularniejszy na świecie jest jednak szkaplerz karmelitański, który ma kolor brązowy, jak habity karmelitańskie. Na kawałkach materiału zaś naszyte są wizerunki Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, oraz Serca Jezusowego.  Wytwarzaniem szkaplerzy zajmują się z reguły Siostry Karmelitanki Bose. (polecam stronę http://szkaplerz.pl/ )

Szkaplerz karmelitański, został objawiony Św. Szymonowi Stockowi, zakonnikowi karmelitańskiemu w Anglii, w czasie wielkiego kryzysu życia zakonnego, w Cambridge, w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. Świętemu ukazała się Maryja, która wręczyła mu ten właśnie szkaplerz, jako znak duchowej ochrony. Dała też duchowe obietnice, między innymi przyspieszenie wyjścia z Czyśćca dla osób noszących ten szkaplerz.  Maryja powiedziała wówczas do niego „Przyjmij, synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania.”

Do spopularyzowania szkaplerza karmelitańskiego przyczyniło się przekonanie, że należących do bractwa szkaplerza Maryja wybawi z płomieni czyśćca w pierwszą sobotę po ich śmierci. Tę wiarę po części potwierdzili papieże swoim najwyższym autorytetem namiestników Chrystusa. Takie orzeczenie wydał jako pierwszy Paweł V 29 czerwca 1609 r., Benedykt XIV je powtórzył (+ 1758). Podobnie wypowiedział się papież Pius XII w liście do przełożonych Karmelu z okazji 700-lecia szkaplerza. Nie ma jednak ani jednego aktu urzędowego Stolicy Apostolskiej, który oficjalnie i w pełni aprobowałby ten przywilej. O przywileju sobotnim milczą najstarsze źródła karmelitańskie. Po raz pierwszy wiadomość o objawieniu szkaplerza pojawia się dopiero w roku 1430.” (brewiarz.katolik.pl)

Dzisiaj we wspomnienie NMP z Góry Karmel wiele osób na świecie przyjmuje szkaplerz.

 

Maria Patynowska

Komentarze (20):

anonim2013.07.16 9:32
Orędowniczko Szkaplerza św. módl się za nami !
anonim2013.07.16 10:02
noszenie symbolu chroni przed piekłem, jakie to proste, tylko szkoda że znowu ktoś myli wiarę z magią
anonim2013.07.16 10:17
Całą tę tezę o można ładnie umotywować - ale sprowadza się niestety, moim zdaniem - do bałwochwalstwa. Ale co tam moje zdanie skoro "wiarę tę po części potwierdzili papierze" ...
anonim2013.07.16 10:26
„Przyjmij, synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania.” Cóż za przewrotne słowa, które oddzielają wierzącego od osoby Chrystusa. Oddzielają wierzącego od przysłuchiwania się Słowu Chrystusa a w zamian człowiek pokłada nadzieję w kawałku materiału i duchowi, który niesie te nie ewangeliczne przesłanie.
anonim2013.07.16 10:45
"Noszenie szkaplerza oznacza pewne zobowiązania codziennej modlitwy i życie określoną duchowością, a także, udział w dobrach duchowych określonego zakonu". - i to jest najważniejsze, a jednocześnie świadectwo przynależności do Boga i przykład dla innych. To nie żaden amulet, który ma siłę w samym sobie a znak wiary i związane z tym uczynki miłosierdzia, oddanie się Chrystusowi na własność. Panie przymnóż mi wiary!
anonim2013.07.16 11:01
Jaceku - jak się wypełnia wszystko o czym piszesz to szkaplerz nie jest potrzebny. Czy on ma w czymś pomagać? "...oto znak zbawienia"? Wiary w co - Pan ma mi przymnożyć?
anonim2013.07.16 11:25
@ChrystusJedynaDroga Idę o zakład, że jesteś protestantem. Otóż jest ważnie i jedno i drugie - i słuchanie Słowa i czynienie znaków/gestów. Bez gestów słowo staje się rzucaniem słów na wiatr, a bez Słowa gesty są martwe, puste, lub magiczne. Powyższe jest też do Markiza.
anonim2013.07.16 11:56
B-new. Nie jestem protestantem. Moja wiara być może słaba jest i krucha - ale nie chcę aby opierała się na szkaplerzach. O jakich znakach/gestach piszesz? Niem mam wątpliwości co do słów i czynów. A szkaplerz czym jest w tym wszystkim? Może symbolem, przypomnieniem - ale "znakiem zbawienia" ??
anonim2013.07.16 14:07
"Ja również od bardzo długiego czasu noszę na sercu Szkaplerz karmelitański! Z miłością do wspólnej Matki niebieskiej, której opieki doznaję ustawicznie, życzę, aby dzięki temu rokowi maryjnemu wszyscy zakonnicy i zakonnice Karmelu oraz pobożni wierni, którzy Ją czczą z synowskim oddaniem, wzrośli w miłości do Niej i by umocnili w świecie obecność tej Niewiasty milczenia i modlitwy, wzywanej jako Matka miłosierdzia, Matka nadziei i łaski." List apostolski Ojca Świętego Jana Pawła II z okazji 750-lecia szkaplerza świętego (1251-2001) z dnia 25 marca 2001 r. http://szkaplerz.pl/szata/index.php?go=list_JPII
anonim2013.07.16 14:45
B-new Odważny jesteś mówiąc, że "Bez gestów słowo staje się rzucaniem słów na wiatr". moim zdaniem Słowo Boga jest żywe i bez gestów... bo to mówi On. Poza tym nie ma ani zdania, ni przyzwolenia w Słowie Boga na takie praktyki jak darzenie zaufaniem duchów, które każą nosić kawałek materiału aby być zbawionym. Nawet jeśli ten duch nazywa siebie Maryją.... Moim zdaniem biblijna Maryja zbawienia szukała w Bogu przez swojego Syna(Boga) a nie w noszeniu kawałka skóry na piersi. "Wielbi dusza moja Pana,i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy”- w Chrystusie Maryja widziała zbawienie a teraz zgadzasz się, że niby zmieniła zdanie? Nie koncentruj się tak kto do jakiego Kościoła należy bo nie w tym rzecz... Rzecz w tym, żeby nie dokładać nic do Słowa Bożego
anonim2013.07.16 14:54
Moria, Moria... Ciągle na potwierdzenie swoich przekonań i praktyk,którym hołdujesz przytaczasz słowa a to jakiegoś świętego zmarłego, a to jakiegoś papieża, a to jakieś objawienia... Poprzyj w końcu coś co mówisz Ewangelią, Listami Apostołów, Prawem, Prorockimi pismami.... Mądry jesteś, mam nadzieje, że uwagi innych są Tobie budujące ;)
anonim2013.07.16 17:14
Czy wy nie umiecie czytać?! Przecież jest napisane wyraźnie, że szkaplerz jest widzialnym znakiem duchowego przymierza z Matką Boską, a to przecież nie jest możliwe bez przymierza z Chrystusem! Noszenie szkaplerza nakłada pewną duchowość i tu jest pies pogrzebany!
anonim2013.07.16 17:43
Warto zaglądnąć: http://szkaplerz.pl/szata/index.php http://szkaplerz.pl/szata/index.php?go=opracowania Pozdrawiam
anonim2013.07.16 18:26
Macool1974 Nie wiem gdzie i kto w Piśmie Świętym nakazuje szukania "przymierza" z Maryją. To jest jakieś uzupełniające przymierze do przyjaźni z Chrystusem? Zastępcze przymierze? Próba szukania wsparcia poza wszechwiedzącym Bogiem? Skoro zawarłeś przymierze, przyjaźń z Jezusem (co w istocie daje przyjaźń z Bogiem i Duchem Św ) to jakiego przymierza jeszcze Ci brak? Pozdrawiam
anonim2013.07.16 19:21
Noszenie symbolu samo nie chroni-to byłaby magia,ale noszenie go w odpowiednim duchu-gdy się traktuje jako zobowiązanie do określonego stylu życia i materialny znak własnego oddania Bogu(ale nie magicznie,to nie działa ex opere operato!)0why not?
anonim2013.07.16 19:36
niewierząca wypowiadają się na temat wiary idiokracja ma się dobrze w III RP
anonim2013.07.16 21:29
@ChrystusJedynaDroga "Odważny jesteś mówiąc, że "Bez gestów słowo staje się rzucaniem słów na wiatr". Zrozumiałeś mnie tendencyjnie. Specjalnie używałem słowo (z małej litery) i Słowo (z dużej litery). Nie zarzucałem nic Słowu, tylko mówiłem, że nasze słowo jest rzucane na wiatr, jeśli nie idą za nim czyny (por. Jk 2,14-26) - tak mówi Słowo Boże, więc nic do niego nie dokładam. @MarkizDe - to z protestantem było tylko do CJD, Ciebie o protestantyzm nie podejrzewałem. Szkaplerz jest znakiem potwierdzającym powierzenie się Bogu przez Maryję (trochę tak jak obrączka jest znakiem dla małżonków). Są też słowa modlitwy, które codziennie człowiek się zobowiązuje odmawiać. Wszystko ma zatem ręce i nogi.
anonim2013.07.16 22:06
@Moria, dzięki za piękne świadectwo Maryjnej Pobożności. Od pięciu lat nosiłem się z zamiarem przyjęcia Szkaplerza. Dzisiaj dostąpiłem tej Łaski - "Ave Maria Gratia Plena Dominus Tecum...Amen" ,שמחי מִרְיָם מְלֵאַת הַחֶסֶד ....... אָמֵן. :-)))))))))
anonim2013.07.16 22:14
Dla tych, którzy chcą poznać znaczenie Matki Najświętszej jako Współodkupicielki i dlaczego tak mało na Jej temat w Ewangeliach polecam lekturę z XVII wieku: http://chomikuj.pl/yorgus1/MARIA+Z+AGREDY+-+MISTYCZNE+MIASTO+BO*c5*bbE,297874319.pdf A tutaj coś o Autorce: https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_z_Agredy i oryginalne wydanie: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Maria_de_Jesus_de_Agreda_-_frontispiece.jpg
anonim2013.07.17 8:48
A to nie jest czasem jakieś magiczne myślenie i średniowieczny folklor? Gdyby Bóg chciał uchronić ludzi przed czyśćcem przy pomocy jakiegoś przedmiotu, od razu kazałby to zapisać jakiemuś prorokowi w Biblii.