Matka Kurka: PiS poległ na kiełbasie. Potrzebna taktyka salami
Przyglądając się serialowi pod tytułem: „Reforma Sądownictwa” nie sposób odnieść wrażenia, że to zabawa w ciuciubabkę albo i w pomidora. Każdy kolejny duży ruch jest torpedowany jednym gwoździem, którym „kasta” rysuje po karoserii reformy i na tej skazie buduje swoją „narrację”. Proszę zwrócić łaskawą uwagę, że scenariusz non stop się powtarza. Powstaje jakaś duża ustawa, po czym zostaje ogłoszony przełom i zupełnie nowa jakość, a na końcu jakiś „OTUA” w todze składa pytanie prejudycjalne, ewentualnie wszczyna uliczną zadymę i oczywiście cała uwaga opinii publicznej jest skupiona na „sensacjach”, nie na prawie - pisze bloger Matka Kurka na portalu kontrowersje.net