Wiadomości
Gdy kilka dni temu sugerowałem, że konferencja ABW będzie początkiem mocnego kontrataku władzy przeciwko ludziom o prawicowych poglądach, reżimowi publicyści zaczęli obśmiewać taką sugestię. Ale niestety rzeczywistość pokazuje, że miałem rację. Premier zaatakował Jarosława Kaczyńskiego sugerując, że odpowiada on za sytuację, w której ktoś chciał zabić premiera (choć Artur Nicpoń, akurat we wpisie, o którym mowa odnosił się jedynie do pomysłu by zorganizować referendum w sprawie aborcji i sugerował, że jeśli można głosować czy zabijać dzieci, to można również głosować, czy zabić premiera), a Platforma Obywatelska złożyła wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry. Jeśli do tego dodać reżimowych dziennikarzy, którzy wskazujące błędy władzy portale nazywają „szczujniami” (copyright by Paweł Wroński i Tok FM), a także blogerów z wypiekami na policzkach dowodzących, że to Fronda, wPolityce.pl czy „Gazeta Polska” odpowiadają za Brunona K. - to obra