Nie świadczy to bynajmniej o docenieniu przez internautów walorów artystycznych thrillera, ale wyśmiewaniu infantylnych scen filmu. Jak głosi podwórkowe przysłowie "takie glupie, że aż śmieszne". Na pierwszy ogień poszła scena w której główny bohater zostaje pobity, bo mówi, że kibicuje... Lechowi Wałęsie (sic!).

 

AM