Kolejne pytania ws. śmierci Leppera. Czy były wicepremier szantażował Ryszarda Krauzego?
„Na początku 2011 roku, jakieś pół roku przed śmiercią zgłosił się do mnie Andrzej Lepper. Wiedział, że znam się z Ryszardem. Lepper wyciągnął mnie na spacer i mówi: „Jak będą przesłuchiwać mnie i Łyżwińskiego (poseł, bliski współpracownik lidera Samoobrony – red.) to my nic nie powiemy, niech pan to powie Ryszardowi”. Byłem zdziwiony. Pytam Leppera: „Panie Andrzeju, ale co mam mu powiedzieć?”. Lepper dawał do zrozumienia, że jak Krauze pomoże, da parę złotych, to oni będą dalej milczeć. Nie chciał jasno powiedzieć, o co chodzi. Opowiedziałem o tym Krauzemu, ten odparł: „Lepper zwariował, znów chce pieniędzy” - opowiadał tygodnikowi biznesmen.