Rowiński: O czasach komputeryzacji, w których rządzi kwiteczek, czyli jak nie zapisano mnie na egzamin z prawa jazdy
Może to wydać się komuś zabawne, ale nie mam prawa jazdy, choć metryka wskazuje, że to już nie wypada. Co więcej nie udało mi się tego zrobić przed dekadą – po kilku podejściach do egzaminu odpuściłem. Mam nadzieję, że są tacy którzy zrozumieją – zdawanie egzaminu praktycznego, jak wieść niesie, przed dziesięciu laty, było o wiele mniej przyjemne niż dzisiaj.