Kategoria

Wiadomości

Sekcja: Wiadomości

Zbrodniarz Izrael Eisenman (fot. za http://collections.yadvashem.org)

Wiadomości

Towarzysze mordercy: Izrael Eisenman

20 stycznia 1943 roku do miasteczka Drzewica w powiecie opoczyńskim (woj. Łódzkie) wkroczył oddział partyzancki Gwardii Ludowej złożony głównie z uciekinierów z żydowskich gett w Opocznie i Przysusze, pod dowództwem szopenfeldziarza i pospolitego bandyty Izraela Eisenmana ps. „Lew” (od jego pseudonimu nazwę przyjął cały oddział). Myliłby się jednak ten, kto by uznał, że celem bojowców był posterunek gestapo, wojska czy żandarmerii, że chcieli odbić przetrzymywanych w areszcie towarzyszy z konspiracji albo zdobyć broń potrzebną do akcji przeciwko Niemcom. Nic z tych rzeczy – swoje kroki skierowali do fabryki noży „Gerlach” gdzie sterroryzowali dyrektora Antoniego Kobylańskiego, zmuszając go do wydania pieniędzy, po czym bestialsko zamordowali zarówno jego i sześć innych osób: Stanisława Makomskiego, Józefa Staszewskiego, braci Edwarda i Stanisława Suskiewiczów oraz Józefa Pierścińskiego – wszyscy oni oprócz Makomskiego, który był aptekarzem i Kobylańskiego związanego z Armią Krajową byl

Logo Polskiej Partii Komunistycznej, czyli Polski Ludowej (Fot. Wikipedia)

Wiadomości

Czy komunistyczni oprawcy mają prawo do emerytur?

Komuniści o swoich weteranów zadbali już w 4 lata po objęciu w Polsce swojej zdradzieckiej władzy po II wojnie światowej i którzy korzystają z tego po dziś dzień, choć ich zbrodnicze rządy dawno już ponoć minęły. Jeszcze szybciej o weteranów walki o wolność zadbała przedwojenna, choć również bardzo biedna II Rzeczpospolita. Jedynie spóźnione o 24 lata elity dzisiejszej III RP mają dalej problem, aby ustawowo i godnie podziękować bezwzględnie wszystkim tym, dzięki którym są tymi elitami.

Wanda Nowicka (fot. Patryk Matyjaszczyk_Wikipedia)

Wiadomości

Nowicka o Ruchu Palikota: Kolos na glinianych nogach

W rozmowie z Dziennik.pl Wanda Nowicka skomentowała kłótnie, afery i odejścia posłów z Ruchu Palikota. "Ruch jest kolosem na glinianych nogach. Brakuje mu solidnych podstaw - instytucjonalnych i kadrowych - do tego, by stać się poważną formacją polityczną" - przyznała.

fot. gerard79/sxc.hu

Wiadomości

Naukowcy odkryli sekret Déjà vu!

Déjà vu można przetłumaczyć jako "już widziane/doświadczone", czyli jest to stan, gdy wydaje nam się, jakbyśmy przeżywali tę samą sytuację po raz drugi. Według najnowszych odkryć naukowców déjà vu to po prostu "błąd" w działaniu naszego umysłu.

Fot. FreeDigitalPhotos

Wiadomości

Smutny stan mediów, czyli o tych, którzy chcieli "załatwić" abp Henryka Hosera!

Najpierw artykuliki o rzezi w Rwandzie, której - wówczas biskup - Hoser podobno nie zapobiegł i nic w tej sprawie nie zrobił. Zasada: kłam, kłam, kto tam sprawdzi, co, kiedy i jak było naprawdę. Rzeczywiście, kilka dni trwało, zanim okazało się, że bp Hoser przyjechał do Rwandy w miesiąc po zakończeniu rzezi. Zanim ta informacja trafiła do mediów bez ograniczeń szaleli komentatorzy, niemalże sugerując udział abpa Hosera w wymordowaniu Tutsi i Hutu.

Herb Litwy (fot. Wikimedia Commons)

Wiadomości

Historia zamiast bączka, czyli litewska prezydencja z polityką historyczną w tle

Jaka jest litewska wersja historii? Dla niektórych z pewnością zaskakująca. Zwłaszcza dla tych, którzy spodziewają się znaleźć w niej negację dziedzictwa Rzeczypospolitej oraz antypolonizm. Litewscy autorzy (jest to bowiem praca zbiorowa) okazali się być mocno umiarkowani w swoich ocenach. Na samym początku książki definiują oni Litwina. Otóż jest nim ten, kto mówi po litewsku, a konkretnie - bałtolitewsku. Poza tą grupą znajdują się "starzy Litwini", czyli polskojęzyczni mieszkańcy byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz litewscy Żydzi zwani Litwakami. Jednych i drugich nie można uznać za Litwinów, chyba że zaczną mówić w języku Mendoga.