Mularczyk: Nie mogę powiedzieć, że jestem przeciwko in vitro...
- W sprawie in vitro jestem w trudnej sytuacji – wyjaśnia znany z dość konserwatywnych poglądów Arkadiusz Mularczyk – bo jestem członkiem Kościoła, którego stanowisko w tej sprawie jest jasne, a z drugiej mam w rodzinie chrześniaka poczętego właśnie z in vitro. Chcę być więc lojalny wobec Kościoła, ale nie mogę powiedzieć, że jestem przeciw in vitro, bo dzięki niemu mamy wspaniałego kilkunastoletniego chłopaka. Sam mam dwójkę dzieci, więc jestem w stanie zrozumieć, że kuzynka zdecydowała się na in vitro – mówi polityk „Solidarnej Polski” w wywiadzie udzielonym Robertowi Mazurkowi.