Wiadomości
Tok FM wraz z reżyserem Michałem Zadarą otwarcie kłamią w sprawie mojego tekstu. - Dwa dni temu Tomasz Terlikowski napisał niezwykły tekst, gdzie nazywa rzecz po imieniu. Nazywa artystów i dyrektorów festiwalu cieniasami, szczyci się tym, że nareszcie Kościół i kibole zebrali się razem. I okazało się, że w Polsce katolicy mają siłę mięśni i są w stanie uderzyć, jak będzie trzeba. A artyści są cieniasami i ulegają. Po raz pierwszy autor katolicki nie wstydzi się sojuszu z siłą fizyczną, bandytami i otwarcie mówi, że "będziemy bić i się tego nie boimy". Płytki triumfalizm na poziomie groźnym dla demokracji. Najwyższy czas, by ktoś stanął i powiedział: "słuchajcie, mamy konstytucję". Bo ona w tej chwili jest martwą literą – oznajmia Zadara.