Kontrola w Szpitalu św. Rodziny odbyła się po opublikowaniu przez „Wprost” rozmowy z kobietą, której prof. Bogdan Chazan odmówił wykonania aborcji. Nie wskazał też innego lekarza, który podjąłby się przerwania ciąży.

Tym samym prof. Chazan, w opinii Krystyny Barbary Kozłowskiej, naruszył prawa pacjenta do informacji o stanie zdrowia płodu oraz prawo do orzeczenia sprzeciwu od orzeczenia lub opinii lekarza. Pacjentka nie dostała pisma, w którym stwierdzono, że wady i uszkodzenia dziecka są ciężkie i nieodwracalne, co stanowi wskazanie do aborcji.

Rzeczniczka prawa pacjenta wciąż bada sprawę naruszenia przez szpital prawa pacjentki do dokumentacji medycznej i do udzielenia świadczeń zdrowotnych. Chodzi o to, czy szpital może powołać się na klauzulę sumienia oraz o to, czy dyrektor placówki w takim przypadku ma obowiązek wskazania innego miejsca, gdzie zostanie wykonana aborcja.

Sprawę prof. Chazana bada jeszcze, jak donosi „Wyborcza”, Ministerstwo Zdrowia w porozumieniu z krajowym konsultantem ds. ginekologii, mazowiecki oddział NFZ i prezydent Warszawy, która jest właścicielem szpitala.

MaR/Wyborcza.pl