Czy klincz unijnego budżetu zostanie przełamany?
Czy klincz unijnego budżetu zostanie przełamany?
Kategoria
Podkategoria: Unia Europejska
Czy klincz unijnego budżetu zostanie przełamany?
Parlament Europejski przegłosował dziś rezolucję, w której podniesiono cel redukcji emisji gazów cieplarnianych na 2030 rok do 60 proc. w porównaniu do emisji z 1990 roku. Sprawę w mediach społecznościowych skomentowała europoseł Beata Szydło, która określa postawiony w rezolucji cel jako absurd.
Europoseł PiS Jadwiga Wiśniewska rozmawiała na temat unijnego mechanizmu praworządności z Marleną Nowakowską w programie „Republika po południu”. Odnosząc się do słynnych słów Katariny Barley o finansowym „głodzeniu Polski i Węgier” podkreśliła, że nadszedł czas, aby skończyć z retoryką „niemieckich panów”.
Przy 392 głosach za, 161 przeciw i 142 wstrzymujących się w Parlamencie Europejskim przegłosowano podniesienie celu redukcji emisji gazów cieplarnianych na 2030 rok do 60 proc. w porównaniu do emisji z 1990 roku. Komisja Europejska wyznaczyła wcześniej cel na poziomie 55 proc.
Europoseł PiS Joachim Brudziński skomentował na antenie Radia Maryja słowa wiceprzewodniczącej PE Katariny Barley o „głodzeniu Polski i Węgier”. Polityk podkreśla, że zwłaszcza w kontekście popełnianych na narodzie polskim i narodach Europy Środkowo-Wschodniej zbrodni, tego typu wypowiedzi są absolutnie nieakceptowalne. Jego zdaniem jedyną słuszną rzeczą, jaką teraz Niemka może zrobić, jest podanie się do dymisji.
Nie milkną echa po skandalicznej wypowiedzi wiceprzewodniczącej PE Katariny Barley, które stwierdziła na antenie niemieckiego radia, że Unia Europejska powinna finansowo „zagłodzić Polskę i Węgry”. W odpowiedzi na te słowa z ciekawą inicjatywą wyszedł europoseł Patryk Jaki, który złożył wniosek o zgodę na pokazanie w PE wystawy o życiu Polaka, którego Niemcy rzeczywiście głodzili.
Parlament Europejski przyjął dziś kolejną rezolucję, w której wzywa Unię Europejską do wprowadzenia mechanizmów mających stać na straży demokracji, praworządności i praw podstawowych. Europosłowie domagają się m.in. poszanowania „praw LGBT”.
Beata Mazurek odniosła się do ostatnich wypowiedzi unijnych polityków na temat Polski. Europosłanka podkreśla, że mamy do czynienia z coraz poważniejszym zagrożeniem niemieckiej hegemonii w Unii Europejskiej.
Wciąż nie milkną komentarze po skandalicznych słowach wiceszefowej PE Katariny Barley o „głodzeniu Polaków i Węgier”. Kiedy eurodeputowani PiS domagają się pociągnięcia niemieckiej polityk do odpowiedzialności a swój sprzeciw wobec oburzającego stwierdzenia manifestują również jej rodacy, głos zabrała Małgorzata Adamowicz. Popierana przez PO eurodeputowana chce… odznaczyć Katarinę Barley za „zasługi dla Polski”.
1. W ostatni poniedziałek odbyła się w Parlamencie Europejskim debata dotycząca powiazania wypłat z przyszłego budżetu na lata 2021-2027 i Funduszu Odbudowy, wczoraj z kolei glosowanie nad sprawozdaniem posła Michała Simecka z tym związanym.
Prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS i szef frakcji EKR po posiedzeniu Konferencji Przewodniczących poinformował, że przedstawił sprawę skandalicznych słów Katarina Barley przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego Davidowi Sassoli, który ma zająć się tą sprawą.
Tomasz Poręba w czasie konferencji prasowej europosłów PiS zapowiedział, że na dzisiejszym posiedzeniu EKR zapadnie decyzja o złożeniu wniosku o odwołanie wiceprzewodniczącej KE Katariny Barley. Powodem są jej skandaliczne słowa o „finansowym głodzeniu Polski i Węgier”.
„To nie jest tak, że niektórzy posłowie, ale wszyscy krytykują prezydencję niemiecką. Wszyscy ci, którzy czytają złożenia” – mówił europoseł PiS Dominik Tarczyński.
- Atakujecie Polskę w bezczelny sposób. Wypominacie nam jakieś totalitaryzmy. Chcę wam powiedzieć, dlaczego macie przewagę ekonomiczną, która wam pozwala na taką arogancję wobec Polski. Kiedy Polska była atakowana przez Niemców i Sowietów, to wasze państwa stały i patrzyły jak Polska honorowo broniła wartości. A potem, za to, że Polska broniła wartości, oddaliście ją Sowietom i patrzyliście jak przez dekady nie mogła się rozwijać - powiedział europoseł Solidarnej Polskie Patryk Jaki w Parlamencie Europejskim.
Ostatnie poczynania i prowokacje ze strony niemieckich polityków, z jakimi się stykamy po przejęciu przez Niemcy prezydencji w UE, zaczynają już przekraczać granice dobrego smaku. Tylko, czy w tym przypadku można mówić o jakimkolwiek wyczuciu i smaku, czy o od dawna systematycznie realizowanej strategii politycznej?