Kategoria

Tylko u nas

Sekcja: Tylko u nas

Fot. screenshot - YouTube (Portal Kujawski, zurnalistapl)

Tylko u nas

Piotr Semka dla Frondy: Spojrzenie z Kijowa

Większość Polaków z oburzeniem przyjęła informację o tym, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z wojskowych jednostek do działań specjalnych. Warto jednak wiedzieć, jak ukraińskie media przedstawiają ten spór. Dobrym przykładem sposobu opowiadania o tym konflikcie jest artykuł na portalu „Ukraińska Pravda”, który w dość miarodajny sposób przedstawia sposób, w jaki pisze się o tym konflikcie nad Dnieprem. Autor tekstu to Jurij Panczenko – to jeden z czołowych publicystów tego portalu i na dodatek jego współzałożyciel. Sam tytuł artykułu nie brzmi jeszcze źle dla polskiego ucha: „Bohaterowie UPA, którzy podburzyli Polskę. Dlaczego Zełenski podjął decyzję, która zaostrzyła konflikt?”. Ale, co charakterystyczne, opowieść o sporze nie zaczyna się od dekretu prezydenta nadającego imię bohaterów UPA, tylko od komentarza na ten temat Karola Nawrockiego.

Fot. Screenshot - YouTube

Tylko u nas

Semka dla Frondy: Dobre i to

Wydawałoby się, że życie pisze czasami niezwykle ryzykowne scenariusze. Mecz Polska – Ukraina na stadionie we Wrocławiu wyznaczono jakiś czas temu na dzień 31 maja. Nikt się wtedy nie spodziewał, że wypadnie to akurat na datę przypadającą kilka dni po wybuchu oburzenia w Polsce na uczczenie przez prezydenta Ukrainy „bohaterów UPA”.

Fot. via Facebook - Wołodymyr Zełenski

Tylko u nas

„Bohaterzy UPA”. M. Susujew dla Frondy: Ekipa Zełenskiego torpeduje wysiłek wojenny Ukrainy

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski kilka dni temu zdecydował o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Konkretniej decyzja ta dotyczyła Samodzielnego Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Ta decyzja bez wątpienia wywołała oburzenie w całym polskim społeczeństwie, przy czym nie tylko w tej jego części, która tradycyjnie sceptycznie podchodzi do Ukrainy, ale i wśród tych, którzy Ukrainę w jej wysiłku obronnym aktywnie wspierają. Ukraina broni się skutecznie w tej wojnie. Odparła atak na swoją stolicę, przeprowadziła kilka kontrofensyw (przy decydującym wsparciu ciężkiego sprzętu od Polski). Ukraina oczyściła Morze Czarne z rosyjskiej floty, wytrzymała naloty dronowo-rakietowe na swoje miasta, zmieniła reguły gry na froncie, wprowadzając roboty w powietrzu i na lądzie. Ale wraz z tą skutecznością i pomysłowością polityka rządzącej Ukrainą ekipy prezydenta Zełenskiego drugą ręką jednocześnie torpeduje własn

Fot. Edgar Beltrán, The Pillar via Wikipedia, CC BY-SA 4.0

Tylko u nas

Paweł Chmielewski dla Frondy: Leon XIV i broń atomowa

W Polsce od wielu lat toczy się debata o broni nuklearnej. Wielu wojskowych oraz analityków spraw międzynarodowych uważa, że pozyskanie przez Rzeczpospolitą takiej broni mogłoby znacząco zwiększyć nasze bezpieczeństwo. Wskazuje się, że tylko w ten sposób da się samodzielnie i naprawdę skutecznie odstraszyć Federację Rosyjską. Inni podnoszą, że nawet jeżeli posiadanie broni nuklearnej byłoby pozytywne, to droga do jej zdobycia niesie ze sobą zbyt duże ryzyka. Nie chciałbym wchodzić w ten spór, bo to nie mój obszar analizy. Problem w tym, że wszedł w niego… papież Leon XIV.

Fot. Screenshot YouTube - Polsat News

Tylko u nas

Jakubiak dla Frondy: Duda niesłusznie przyznał Zełenskiemu Order Orła Białego

Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej honorowej nazwy „Bohaterów UPA” wywołała ostrą reakcję posła Marka Jakubiaka. W rozmowie z Frondą polityk ocenił, że władze w Kijowie lekceważą polską wrażliwość historyczną, a spór wokół Wołynia i UPA może negatywnie wpłynąć na relacje między oboma państwami. Jednocześnie poparł inicjatywę odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego, wskazując, że Polska powinna zdecydowanie bronić własnych interesów i pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej.

Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Republika)

Tylko u nas

Piotr Semka dla Frondy: Sudeciaki w Brnie

Czeskie słowo „Sudetiak” (Sudeciak) ma w języku Jarosława Haška odcień wyraźnie pejoratywny. To wspomnienie z lat 1938-1945, kiedy to Niemcy zamieszkujący pogranicze czesko-niemieckie i czesko-austriackie okazali się wyjątkowo agresywnymi grabarzami niepodległej Republiki Czechosłowackiej. Ataki na podległą Pradze Policję i Staż Graniczną, a potem brutalne wygnanie Czechów z terenów, które Konferencja Monachijska przyznała III Rzeszy kosztem okrojenia państwa czechosłowackiego – wszystko to przygotowało odwet, który nastąpił po zakończeniu wojny. Czesi uznali, że dłużej z niemieckimi współsąsiadami nie da się żyć.

Fot. screenshot - YouTube (CNBC Television)

Tylko u nas

Mikołaj Susujew dla Frondy: Co wynika z deklaracji Trumpa?

Dowiedzieliśmy się z posta prezydenta USA Donalda Trumpa w Truth Social o tym, że obecność amerykańska w Polsce zostanie zwiększona o 5 tysięcy żołnierzy. Trump dodał również, że Polska faktycznie zawdzięczać to może prezydentowi Polski Karolowi Nawrockiemu i jego dobrym relacjom z prezydentem USA.

Fot. kremlin.ru CC 4.0

Tylko u nas

A. Talaga dla Frondy: Xi zaczął obawiać się upadku Putina

Rosja coraz mocniej uzależnia się od Chin technologicznie i gospodarczo, a Pekin zaczyna dostrzegać ryzyko związane z możliwym osłabieniem Kremla — ocenia Andrzej Talaga w rozmowie z Frondą. Ekspert wskazuje, że Chiny nie chcą przegranej Rosji, ale jednocześnie nie zależy im również na jej pełnym zwycięstwie na Ukrainie.

Fot. screenshot YouTube

Tylko u nas

Marek Formela dla Frondy: Wszelka władza z woli ludu może być zniesiona

Rozprawiają o demokracji w stanie upojenia własną demokracją. Z okazji 4 czerwca znów doznają wzmożenia. W Gdańsku właśnie będą ględzić 6 dni o społeczeństwie obywatelskim, za to w Sejmie obywatelom odbierają prawo do referendum, a w Krakowie zniechęcają mieszczan do demokratycznej oceny politycznych zachowań prezydenta

Fot. Screenshot - YouTube (TVP Info)

Tylko u nas

Semka dla Frondy: Niechciana historia

Polacy zawsze z dużą uwagą interesowali się tym, jak przedmiot historii uczony jest w szkołach naszych sąsiadów zza Odry. Przez lata trwały starania o wypracowanie przez polsko-niemiecką komisję podręcznikową standardu wiedzy o relacjach polsko-niemieckich, przeznaczonego dla uczniów w RFN, a potem zjednoczonych Niemczech. Gdy już wreszcie coś na kształt wspólnego podręcznika powstało, okazało się, że młodzież przechodzi rewolucję technologiczną i spędza większość czasu z nosem w komórce, a szlachetna sztuka czytania gwałtownie zanika nie tylko u niemieckich uczniów, ale i polskich.