Macron rywalizuje z Niemcami o względy Rosji
Francja chce zastąpić Niemcy w roli głównego europejskiego uczestnika procesu pokojowego dotyczącego Donbasu. Tak można interpretować ostatnie wydarzenia, nie tylko spotkanie Emmanuela Macrona z Władimirem Putinem, ale też niedawne rozmowy telefoniczne ws. Donbasu w trójkącie Macron-Putin-Zełenski. W dążeniu do uzyskania najważniejszej pozycji w Europie Macron chce wystąpić w roli autora pokojowego rozwiązania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Kreml nie ma nic przeciwko temu, licząc, że przy walnym udziale Macrona, przy zdecydowanie bardziej miękkim stanowisku Zełenskiego od jego poprzednika, „pokój” w Donbasie może być osiągnięty na warunkach rosyjskich. Przy Poroszence i Merkel nie udało się tego osiągnąć. Koniec konfliktu na wschodzie Ukrainy ułatwiłby powrót Rosji do grupy G7, z której została wykluczona z powodu aneksji Krymu. Za tym miałoby też pójść zniesienie sankcji. Macron najprawdopodobniej obiecał Putinowi, że okaże się w tym skuteczniejszy, niż Angela Merkel.