Łukaszenka patrzy ku Polsce. Idzie o ropę
Białoruś traci miliony dolarów na zmianach podatkowych w rosyjskim sektorze naftowym. W ich wyniku Mińsk musi płacić coraz więcej za surowiec ze wschodu – a to obecnie jedyny kierunek dostaw. Dlatego władze białoruskie poszukują alternatywnych źródeł importu. Łukaszenka wspomina nawet o rewersie na ropociągu Przyjaźń i dostawach ropy naftowej z Gdańska.