Rosja
Sojusz Rosji z Wenezuelą nie jest tajemnicą od lat. Moskwa wspierała reżim Chaveza a potem Maduro, widząc w nim kluczowego sprzymierzeńca przeciwko USA na półkuli zachodniej. W zamian za kolejne koncesje dla Rosnieftu, wspieranie takich reżimów, jak Kuba, oraz obietnice rozwoju współpracy wojskowej, Caracas dostawało kolejne miliardy pomocy finansowej. Obecny kryzys polityczny w Wenezueli nabrał już jednak takiego charakteru, że pojawiła się groźba upadku reżimu Maduro. Dla Rosji byłaby to geopolityczna katastrofa (o stratach finansowych nie wspominając). Dlatego Moskwa bardzo aktywnie działa na niwie dyplomatycznej, wspierając Maduro. Czy jednak faktycznie wysłano do Wenezueli kilkuset najemników, żeby bronili reżimu? To kwestia dyskusyjna i na razie brak twardych dowodów na obecność uzbrojonych Rosjan w tym południowoamerykańskim kraju.