Terlikowska: Ratujmy Dzień Ojca przed homolobby!
Heteroseksualna większość powoli jest kneblowana przez homoseksualną mniejszość. W imię tolerancji zawłaszcza ona sobie coraz to większe obszary i domaga się takiej zmiany rzeczywistości, która respektować ma coraz bardziej absurdalne pomysły inżynierów społecznych. Zaczęło się od formularzy. Niby sprawa banalna. Ot, świstek papieru. Tyle że zamiast słowa „mama”, „tata” pojawiły się na nich wyrażenia „rodzic A” i „rodzic B”. Tak, by nikt nie czuł się urażony. Choć taki zapis też idealny nie jest, bo może sugerować pewną nierówność. „A” jest w alfabecie przed „B”, czy więc przypadkiem nie jest ważniejsze? Jego częstotliwość występowania w rozmaitych wyrazach też jest znacznie większa, więc może nawet nieświadomie ktoś uzna, że skro ktoś jest rodzicem A to jest ważniejszy niż rodzic B? Mnie już doprawdy chyba nic nie zdziwi.