Studenci medycyny nie chcą robić aborcji
Lewicowy „The Guardian” niepokoi się, że w przyszłości braknie chętnych do wykonywania aborcji w Wielkiej Brytanii. Niepokój ten wynika z ankiety, przeprowadzonej wśród studentów medycyny.
Kategoria
Podkategoria: Rodzina
Lewicowy „The Guardian” niepokoi się, że w przyszłości braknie chętnych do wykonywania aborcji w Wielkiej Brytanii. Niepokój ten wynika z ankiety, przeprowadzonej wśród studentów medycyny.
Przykładem takiego dryfu na lewo jest stanowisko „Rzeczpospolitej” w sprawie zabijania nienarodzonych. Jeszcze kilka lat temu, a konkretniej po odejściu Marka Jurka z Prawa i Sprawiedliwości, jako opinie redakcyjne pokazywały się zarówno opinie za, jak i przeciw tej decyzji, za i przeciw życiu. Teraz za życiem są już tylko ludzie spoza redakcji, a dziennikarze i publicyści tej gazety, przynajmniej na jej łamach, jak jeden mąż – czyli i Igor Janke i Piotr Zaremba – są przeciw naruszaniu kompromisu, czyli za zabijaniem dzieci z zespołem Downa (w tej sprawie mówią zresztą jednym głosem ze Stefanem Niesiołowskim).
Bo oto biedny, pogrążony poseł Jacek Żalek traci swój mandat, a Tusk ogłasza się nowym Kwaśniewskim. Drżyj Polsko, bo czasy PRL-u nadchodzą wielkimi krokami. Masz jednak szansę temu zapobiec – pozwól zabijać swoje dzieci.
- Nasz rząd dotuje organizację wykonującą najwięcej aborcji na świecie kwotą miliona dolarów dziennie – podkreśla dr Charmaine Yoest z organizacji Americans United for Life.
W ostatnim wywiadzie dla „Newsweeka” Niesiołowski prezentuje kilka „genialnych” myśli. Z każdego wywiadu wicemarszałka można wyciągnąć smaczki, wokół których spokojnie można obudować cały felieton. Warto jednak skupić się na jednym fragmencie, który wprawia w prawdziwe zdumienie. „Nie będzie zmiany ustawy aborcyjnej. Projekt, który znalazł się w Sejmie, zakłada zniszczenie kompromisu aborcyjnego, co może doprowadzić do konfliktów społecznych. PiS chce kazać kobietom rodzić dzieci, o których wiadomo, że są kalekie? To coś nieprawdopodobnego! Miałem wujka inwalidę, wiem, jak wyglądają takie sytuacje w życiu. Heroizmu można żądać od siebie, ale nie od kogoś. PiS chce zakazać zabiegów in vitro? Niech pójdą do klinik i powiedzą tym biednym małżeństwom, które siedzą pod drzwiami lekarzy, że nie mogą mieć dzieci.”- mówi Niesiołowski.
Jestem groźnym człowiekiem, który wmanewrowuje naukę w spory ideologiczne. Taką opinię przeczytałem dziś o sobie w „Rzeczpospolitej”. Dlaczego? Bowiem dla mnie aborcja jest zabiciem dziecka, a przecież zarodek czy płód nie jest zdaniem autora polemiki – człowiekiem, ale... „zbiorem komórek (...), którego status ontyczny nie jest jasny”.
Koncerny farmaceutyczne coraz częściej same dostarczają obszernej wiedzy na temat szkodliwości antykoncepcji. Preparaty osłonowe mają zapobiec spustoszeniu jakie w organizmie kobiety sieje antykoncepcja. Trzeba być bardzo naiwynym, by w to wierzyć, ale popularność tych środków pokazuje ciekawą zależność.
W loterii może wziąć udział każdy. Małżeństwa, konkubinaty, osoby samotne, starsze, a nawet homoseksualiści. Zwycięzca otrzyma nie tylko dopasowany do jego potrzeb zabieg in vitro (czyli również komórki jajowe lub spermę czy matkę zastępczą), ale sfinansowany im zostanie pobyt w luksusowym hotelu i limuzyna z kierowcą.
Fundacja Mamy i Taty przeprowadziła badania ilościowe i jakościowe postaw wobec rozwodów, świadomości ich skutków oraz postrzegania tego zjawiska, opracowano także raport o skutkach rozwodów w Polsce na tle sytuacji w innych krajach. Zostały wyprodukowane cztery spoty filmowe i jeden radiowy, uruchomiono też stronę internetowa kampanii www.rozwodprzemyslto.pl Fundacja przygotowała petycję do czołowych polityków zawierającą postulaty na rzecz ograniczenia rozwodów.
Dokument opublikowany we wtorek obowiązuje wszystkich lekarzy i pielęgniarki w Hiszpanii. Jest on kolejnym krokiem socjalistycznych władz kraju w stronę degeneracji hiszpańskiego społeczeństwa. Najważniejsze zmiany, które wprowadza kodeks, dotyczą zabijania nienarodzonych dzieci oraz chorych ludzi.
Aktywiści organizacji nawołują w Malawi do ponownego rozpatrzenia tamtejszej ustawy aborcyjnej. Według obowiązującej regulacji prawnej aborcji mogą dokonać wyłącznie matki w przypadku zagrożenia ich życia. Inicjatywie sprzeciwiają się rząd, jak i niektóre grupy religijne.
Ernest Hemingway pisał, że świat to piękne miejsce i warto o niego walczyć. Ciekawe co powiedziałaby lewicujący pisarz o dzisiejszym świecie, gdzie większe prawa niż nienarodzeni ludzie zaczynają mieć rośliny i małpy.
Ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka obliguje go do troski o dzieci poczęte, do działania na rzecz ich prawa do życia i ochrony zdrowia oraz ochrony przed przemocą i okrucieństwem. Ustawa zaznacza, że Rzecznik ma w sposób szczególny dbać o niepełnosprawne nienarodzone dzieci.
Ze statystyk FDA dowiadujemy się, że po zażyciu RU-486 612 kobiet musiało być hospitalizowanych. 339 z nich miało krwotoki tak silne, że wymagało przeprowadzenia transfuzji.
Jak żart wygląda już lead tekstu Makowskiego (pod tytułem: „Postępowcy, łączcie się”, zamieszczonego w "Gazecie Wyborczej"). „Dobry news: jeśli chcesz być w Polsce chrześcijaninem nie musisz być konserwatystą. Zły: Jeśli chcesz być liberalnym chrześcijaninem musisz mieć sporo odwagi” - oznajmia autor (albo redaktor). I już to rodzi uśmiech na twarzy. Taki na przykład Makowski musi się wykazywać straszliwą odwagą. Jest szefem think tanku rządzącej partii, nikt nie puka do niego o 6 nad ranem, bierze niezła kaskę, i publikują go w największych gazetach („Polityka”, „Newsweek”, „Gazeta Wyborcza” czy „Rzeczpospolita”). Jeśli zaś coś może go spotkać, to co najwyżej delikatne przypomnienie, że po śmierci czeka go sąd. I że będzie on sprawowany nie według zasad liberalno-postępowej inteligencji, ale Bożych...