Krajewski dla dziennika.pl: Balcerowicz nie okazał się ani Bogiem ani autorytetem dla liberalnej młodzieży
- W wyścigu po władzę od lat obowiązuje w III RP niepisana reguła, że jeśli którejś z głównych partii zaczynają sprzyjać okoliczności, wówczas natychmiast musi wygenerować sobie serię problemów. Być może po to, żeby trzymać się zasad fair play, ponieważ przeciwnik robi dokładnie tak samo – pisze w swoim felietonie Andrzej Krajewski na portalu dziennik.pl.