Kościół
Beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki, choć mogła była zmienić Polskę, zmienić wielu Polaków stała się takim momentem. Z wielu powodów, także moim zdaniem czysto politycznych, władze, także kościelne, nie zdecydowały się podjąć wielkiego dziedzictwa skromnego kapłana i pokazać, że nie jest ono tylko spadkiem po historii, ale pozostaje aktualne dziś, może nawet bardziej niż wcześniej. Wmyślenie się bowiem w kazania ks. Jerzego Popiełuszki, przeanalizowanie jego postawy życiowej pomaga odnaleźć się także w naszym „lekko zakamuflowanym”, by posłużyć się określeniem błogosławionego Jana Pawła II, totalitaryzmie. Komunizm już wprawdzie upadł, ale próby zamknięcia ust Kościołowi, zepchnięcia go na margines, odebrania mu autorytetu trwają. I często stoją za nimi ci sami ludzie, którzy dyskredytowali ks. Jerzego. Niezmienny pozostaje także fundament osobowy, do którego musimy się odwoływać i wzór bycia chrześcijaninem, jakiego dostarcza nam błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko.