To swoiste memorandum ma być „podręcznikiem” zachowań dla nowego Ojca świętego. Benedykt XVI miał w nim zawrzeć wskazówki, a także informacje o tym, co się „mówi w Watykanie”. Notatki te są tym ważniejsze, że coraz częściej z Watykanu dochodzą głosy krytyczne o słynnym raporcie kardynałów detektywów. Ich raport ma być słaby merytorycznie, bowiem nie sprawdzała informacji, które znalazła w rozmaitych raportach i nie próbowała nawet przesłuchiwać oskarżanych. Wątpliwości budzić ma także przesadne zaufanie do jednego z informatorów, którym był abp Carlo Maria Viganò, obecny nuncjusz w Stanach Zjednoczonych, który – wedle dziennikarzy „La Stampa”, miał grać własną grę.
TPT/LaStampa.it
