Nawet Lis ma ich dość. ,,Niezrównoważone dziwadła''
Wygląda na to, że Michał Sz. Pseudonim „Margot” robi niedźwiedzią przysługę środowisku LGBT. Jego poczynania krytykuje coraz większa część lewicowych mediów. Skrytykował go nawet Tomasz Lis.
Kategoria
Podkategoria: Ideologia gender
Wygląda na to, że Michał Sz. Pseudonim „Margot” robi niedźwiedzią przysługę środowisku LGBT. Jego poczynania krytykuje coraz większa część lewicowych mediów. Skrytykował go nawet Tomasz Lis.
„[…] Trzeba powiedzieć, że w Polsce mamy pełen zakres swobód, tolerancji i wolności dla wszystkich, którzy nie naruszają wolności drugiego człowieka” – podkreślał premier Mateusz Morawiecki.
Homoseksualista Kamil Starczyk opisał na Twitterze swoje doświadczenia ze środowiskiem LGBT. Jak pisze, od nikogo nie doznał nigdy tyle agresji i poniżenia, ile od osób, które utożsamiają się z tęczową flagą.
Niesamowitą radość sprawiło mi oświadczenie niejakiego „Margot”, że jest kobietą, w związku z tym w areszcie powinien siedzieć razem z innymi kobietami. Chwilę po tej deklaracji zadzwonił do mnie nasz szef klubu warszawskiego „Gazety Polskiej” Adam Borowski, który swoje odsiedział w czasach komuny za obalanie ustroju. „Jaki ja byłem głupi, przecież też tak mogłem, miałbym wspólne prysznice i cele razem z innymi babeczkami” – powiedział zmartwiony.
Prezydent Andrzej Duda w ostatnim wywiadzie, jakiego udzielił Michałowi Karnowskiemu i Marcinowi Wikło dla tygodnika „Sieci” poruszył m.in. problem ideologii LGBT. Jak mówił prezydent, razem ze wzrostem poziomu życia, pojawia się problem odchodzenia od wartości i dziedzictwa. Jest to w ocenie prezydenta ważne wyzwanie, przed jakim dziś stajemy.
Rozpoczęta niedawno zbiórka podpisów pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą #StopLGBT wzbudziła agresję środowisk LGBT. Na twitterze zaczęły powstawać fejkowe konta Kai Godek, członka zarządu Fundacji Życie i Rodzina - organizacji, która złożyła projekt.
„Dzieci stały się w pewien sposób symbolem statusu wśród wielu gejów – twierdzi izraelski reżyser Yuval Hadadi. – Oznaczają one pewien poziom czasu, pieniędzy i ambicji”. Jego zdaniem dominuje obecnie tendencja, która wyraża się oczekiwaniem od homoseksualnych mężczyzn posiadania dzieci.
Od wczoraj szeroko komentowana w mediach jest sprawa łódzkiego kuratora oświaty Grzegorza Wierzchowskiego. Po wypowiedzi nt. ideologii LGBT w polskich szkołach jego dymisji domagały się środowiska lewicowe. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że MEN zdecydowało o zwolnieniu Wierzchowskiego. Ministerstwo zapewnia jednak, że powodem nie były poglądy kuratora. Do sprawy odniósł się wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, który podkreśla, że podziela poglądy Wierzchowskiego dot. ideologii LGBT.
Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski zapewnia, że dymisja łódzkiego kuratora oświaty Grzegorza Wierzchowskiego nie miała żadnego związku z jego wypowiedziami na temat ideologii LGBT. Sprawa ta budzi ogromne kontrowersje, ponieważ Wierzchowski został odwołany chwilę po tym, jak na jego osobę nagonkę przepuściła lewica i środowiska LGBT.
Bóg zaszczepił w człowieku pragnienie osiągnięcia komunii ze swoim Stwórcą. „Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu” – pisał w swoich „Wyznaniach” św. Augustyn. Dlatego człowiek, który odrzuca Boga, tworzy sobie religię z ideologii, jakiej się oddaje. Komuniści dokonali sakralizacji Lenina. Również ideologia LGBT przybiera już formy nowej, świeckiej religii. Prof. Jan Hartman założył właśnie „św. Zakon Rycerek i Rycerzy Tęczy”.
Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk zapewniał dziś na antenie TVN24, że decyzja o dymisji łódzkiego kuratora oświaty Grzegorza Wierzchołowskiego nie miała żadnego związku z jego wcześniejszą wypowiedzią na temat ideologii LGBT.
Jak informowaliśmy już dziś na portalu Fronda.pl, Grzegorz Wierzchowski przestał pełnić funkcję łódzkiego kuratora oświaty. O tym, że został odwołany, poinformował wczoraj wieczorem na swoim twitterze. Wcześniej apelowały o to środowiska lewicowe. „To jest niewyobrażalny skandal!” - komentuje Wojciech Biedroń na twitterze. Do natychmiastowej dymisji ministra wzywa z kolei redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy" Tomasz Lisicki.
Dominika Wielowieyska, dziennikarka Gazety Wyborczej, jako postępowa katoliczka popełniła artykuł, w którym apeluje o nawrócenie do biskupów i wiernych w sprawie tęczy. Bo ta, w jej ocenie, nie kłóci się z wiarą. Pani redaktor słusznie na początku twierdzi, że w Biblii jest wiele sprzeczności czy niemądrych stwierdzeń i katolicy sami uznawali wiele razy, że nie należy wszystkiego brać dosłownie. Później jednak w związku z tym stawia tezę, że Kościół powinien uznać związki homoseksualne, bo jakie rzeczywiste zło miałoby tkwić w tym, że dwóch mężczyzn lub dwie kobiety kochają się, uprawiają seks i tworzą związek. A na koniec dodaje, że adopcja dzieci przez takie pary też byłaby OK, bo na pewno dla dzieci lepszy jest pełen miłości dom niż dom dziecka. I orientacja seksualna nie ma tu znaczenia. I pani Redaktor pointuje, że Jezus, gdyby obecnie żył, nauczałby zapewne tak, jak ona sama myśli w tej sprawie.
Łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski wypowiedział w „Rozmowach niedokończonych” na antenie Telewizji Trwam swoje zdanie na temat ideologii LGBT. I już ruszyła machina cenzury polityków Lewicy i KO, którzy na co dzień tyle mówią o wolności słowa.
Kinga Dunin domaga się od Kościoła katolickiego rezygnacji z chrztu dzieci, ustanowienia tzw. małżeństw homoseksualnych i dopuszczenia do święceń kobiet. Tylko pod tymi warunkami, zdaniem feministki, Kościół katolicki może dłużej istnieć w Polsce.